Podgląd pojedynczego posta
Stary 16.10.2007, 16:41   #9
andrzejj9
the one
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andrzejj9
 
Data rejestracji: 08.12.2002
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 17,901
andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>
Cytat:
Napisany przez sobrus Podgląd Wiadomości
Niestety wszystko jest coraz bardziej tanie, badziewne i chińskie do tego. Nawet w bardzo drogich sprzętach części są po prostu słabe. Liczy się zysk. Albo czemu wszystkie te wieże z autostradami na wyświetlaczach i pięcioma surroundami są tanie? A proste designem ale eleganckie urządzenia 2x droższe?

Mam w domu kuchenke mikrofalową Europastyle Mikrowellenherd K-5 (z full elektronicznym sterowaniem oczywiście, potem wymyślono amerykę - pokrętła. I teraz znowu druga ameryka - elektroniczne sterowanie bo przeciez 21 wiek nie ) w której przez 20 lat katowania przez 6 osób nawet żarówka sie nie spaliła. To jest kuchenka!
Podobnie suszarka 1000W kupiona też 20 lat temu w berlinie działa do dzisiaj - napisy się pozdzierały juz dawno (nie wiem więc co to za firma była. Kitty chyba) a ona wciąż działa. Mało tego - jest od paru ladnych lat używana do prac technicznych w ciezkich warunkach... i nic.. działa!
Tu poruszasz trochę inny temat, ale o którym też wspomniałem - jakości sprzętu. Dodam tylko, że moja wieża Diory, która stoi w salonie, ma dobre 15 lat, a chodzi do dzisiaj jak złoto (tylko na niej mogę porównać dźwięk z tym Panasonikiem, o którym pisałem - nic co dzisiaj jest dostępne w sklepach, nie może się z tym równać), lodówka, której niedawno się babcia pozbyła miała dużo ponad 20, podobnie kuchenka. Wszystko chodziło bezproblemowo. Dzisiejsze lodówki, jak rozmawiałem ze specem, który naprawiał mi inną (ale ta kupiona była jako używana, poza tym miała 3 lata, więc to już nowa tandeta ), chodzą do 3 lat, potem zaczynają się psuć.

Ale to jest zrozumiałe (chociaż trudno akceptowalne), napędza to rynek, daje zatrudnienie. Trudno, marketing i dzisiejsza rzeczywistość. Na szczęście można jeszcze kupić sprzęt, który wytrzyma dłużej, tylko w przypadku kuchenek czy lodówek zaczyna się on od przynajmniej 4 tysięcy.

Ale co z wieżami, tu nawet w takim przedziale trudno byłoby mi znaleźć coś, co w miarę rozsądnie gra. Nigdy nie miałem jeszcze możliwości posłuchania sprzętu Yamahy, którą to firmę bardzo cenię (chociaż też z dawnych czasów), a widziałem, że pojawił się niedawno jakiś model w przedziale 2-3 tys. Może więc to..? Chociaż przyznam, że bardzo poważnie w to wątpię..


Cytat:
Kiedyś odtwarzacz CD to był high end. Na tym sie nie oszczędzało. Dzisiaj discmany są po 30zł to czego tu sie spodziewać.
No wiesz.. ale nie rozmawiamy o sprzęcie po kilkadziesiąt złotych, chociaż i taki można dzisiaj kupić. Ale wtedy wiesz, ile płacisz i czego możesz się spodziewać. Gorzej, jak kupujesz sprzęt znanej i szanowanej marki, płacąc za niego kilkadziesiąt razy więcej, a okazuje się, że jakość jest niewiele lepsza. Jeśli w ogóle..



Cytat:
Co do jakości dźwięku - prawda jest taka że tu żadnej super elektroniki nie trzeba (przecież wciąż cenione są wzmacniacze lampowe!). Cały ten postęp więc jest wart niewiele. CD to CD i tu się wiele nie poprawi (i poprawiać nie trzeba bo ucho ludzkie nie jest doskonałe). Trzeba mieć dobry tor analogowy w odtwarzaczu, dobry wzmacniacz z porządnym transformatorem (nie chińskie badziewie on-a-chip) i porządne głośniki. Żadne DSP ani fajerwerki tego nie zastąpią. Ani tym bardziej nie jest potrzebne 24-bit@96kHz. Do takich parametrów trzeba by mieć naprawdę niespotykanie porządny sprzęt do odsłuchu (myśle że poniżej 30tyś za wzmacniacz nie ma co schodzić ) a nie jakieś syfiaste kino domowe made in china. A ludzie podobno słyszą różnicę
Wspomniałeś o płycie CD. Rzeczywiście - sprawa prosta. Ale jak weźmiesz do ręki płytę sprzed kilkunastu lat i porównasz ją z dzisiejszą to też gwarantuję, że usłyszysz różnicę. Oczywiście na niekorzyść tej nowej. Cholera - te stare pirackie płyty, których wczoraj słuchałem, są lepsze jakościowo od dzisiejszych oryginalnych! To już jak dla mnie zakrawa na kpinę..


Cytat:
btw AIWA była niezła. Dlatego pewnie od paru lat nie istnieje
AIWA to było coś.. Kuzynek miał jeden model, podobny do mojego Panasonica, ale jednak go przewyższające (była też odpowiednio droższa). Pamiętam, jak słuchaliśmy jej na tysiącach różnych ustawień. Wtedy słuchanie muzyki naprawdę sprawiało przyjemność..
__________________


neverending path to perfection..
andrzejj9 jest offline   Odpowiedz cytując ten post