Zmieniło o tyle, że teraz efekt demuxu wygląda tak:
http://rapidshare.com/files/63651406/test2.rar.html - jakby pogubił klatki. Potwierdza to chyba dołączony txt z raportem z demuxu. No i to "zakłócenie" dotyczy już całego materiału, a nie fragmentów - jak w przypadku TMPGEnc. Czy należy rozumieć, że film jest już "walnięty" na oryginalnej płycie? I czy nic się nie da z tym zrobić?

Jak już wspominałem, pojedynczy vob z materiału oryginalnego zdemuxował się w TMPGEnc bez "szarpania" - może wyszłoby coś z demuxu każdego voba oddzielnie i następnie połączenia poszczególnych m2v w całość (potem authoring z audio uprzednio wydzielonym z całości i mamy nowy materiał wyjściowy)? Czy może bredzę...
Jestem początkujący w temacie, ale trochę się zawziąłem, bo kupę czasu spędziłem nad napisami - jedyne, jakie udało mi się znaleźć, były w TMPlayerze i musiałem je przystosować, bazując na napisach eng z oryginalnego DVD. Ostatecznie wyszły idealnie, ale zabawa była przednia...