Cytat:
Napisany przez AleX69
jestem rdzennym warszawiakiem, 1 listopada pale swieczki na powazkach przy grobach swojej rodziny
a wioche w warszawie robia przyjezdni ktorzy wala tu drzwiami i oknami a
pozniej kwituja "ale tu wiocha"
jak ci sie nie podoba to wypi***alaj ... 
|
Moja babcia walczyla w Powstaniu Warszawskim mimo, ze pochodzila z Wielkopolski... to nie ma znaczenia, bo prawdziwych Warszawiakow juz nie ma... duza wiekszosc zginela w czasie II wojny swiatowej i potem w czasie czystek SB i NKWD (koniec lat 40-stych i lata 50-te), nowa Warszawa powstala dzieki ludnosci naplywowej szczegolnie z lat 50-tych i pozniej z lat 70-tych kiedy powstawaly mega blokowiska. Inna ciekawostka jest to ze Warszawiacy byli bardzo nie lubiani szczegolnie przed II wojna swiatowa, zgrywali swiatowcow na prowincji, dalo sie to bardzo odczuc w czasie pacyfikacji Warszawy, kiedy niemcy wywozlili ludnosc cywilna do obozu w Pruszkowie i pozniej rozrzucali po generalnej guberni, niestety Warszawiacy mimo okropnych ran morlanych zadanych przez germanca, nie spotykali sie ze szczegolna ofiarnoscia ludnosci prowincjonalnej... niestety...
A co do bufetowej to takie jej losy Warszawy bliskie jak i jej prywatne interesy