Podgląd pojedynczego posta
Stary 28.11.2007, 14:15   #5332
polakT
inżynier systemowy
 
Avatar użytkownika polakT
 
Data rejestracji: 07.07.2004
Lokalizacja: Białystok
Posty: 2,209
polakT jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>polakT jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>polakT jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>
Cytat:
Napisany przez demek Podgląd Wiadomości
w innych krajach jest platne i jest dobrze....

darmowe dla tych gdzie dochod w rodzinie bedzie nizszy niz iles tam i bedzie git



taaaa... tylko zalozmy ze mam 550pln na osobe, wiec sie nie ***322;apie, moje siostra ttez studiuje, oboje za miejscem zamieszkania, nawert najblizsza uczelnia i co wtedy ??
Nie studiuje bo mnie nie stac..., albo ja albo siostra...

We***380; teraz op***322;a***263; akademik (250)
Wyzywienie niech bedzie 150 (zupki chinskie)
ksero druk (sprawka, instrukcje do labolatoriow itp) 50
bilet do domu i z domu 50 (raz w miesiacu jade)
bilet miesieczny 50pln
+ materia***322;y luksusowe : telefon 30pln, internet 30pln
no i jeszcze studia.....

i teraz rachunki w domu i zycie poch***322;ania ok 1100 ( z 2200pln) i co wtedy. Ani stypendium socjalnego, ani zaplaty za studia, jedynie marne naukowe.... wiec sory, ale wtedy nie bedzie rownych szans... bo dzis kogo stac to idze na p***322;atne, kogo nie to na dzienne...

Boli mnie to bo gdybym musia***322; p***322;acic za studia to musialbym chyba z nich rezygnowac...
a wydatki ktore mam znacznie przewyzszaja podane... moze ze wzgledu na chec nauczenia sie czegos wiecej (ko***322;a naukowe i zwiazane z nimi wydatki ok. 150-200 miesiecznie), samorzad -ok 100 (rachunki za telefon),

Studiuje na 2 kierunkach ( jedstem na politechnice od 8 rano do 20 wieczor) z bursy.akademika wychodze ok 7 wracam o 21, jeszcze musze miec czas na nauke (sprawka, nauka instrukcji), a do tego mam jeszcze czas na jakas prace, coprawda przy komputerze, ale zawsze jaki***347; grosz (moze 300 moze 400 czasem sie uda wiecej na miesiac.. ), ale i tak wychodze na 0.... jedyne co mam do przodu to praca na wakacjach, za pieniadze z ktorej moge sobie cos zakupic (ubrania, buty itp)

To byla moja sytuacja, ale czy wy myslicie ze jestem jeden, sam... nie wielu jesrt takich jak ja... i to odemnie z roku nawet.... popadaja w d***322;ugi bo nie maja jeszcze stypendium socjalnego (w grudniu dostaja za 3 miesiace - zabiera i tak polibuda bo najczesciej za akademik olaty wniesione tylko w czesci) wszyscy jestesmy abstynetami(chyba ze ktos stawia ) ... imprezy sie omija... bo to kosztuje....

wiec nie dziwcie sie ze nie popieram tego.... wogole..

Ostatnio zmieniany przez polakT : 28.11.2007 o godz. 14:25
polakT jest offline   Odpowiedz cytując ten post