Cytat:
Napisany przez superrrmario
[...] Najlepiej pamiętam nocne powroty (godzina milicyjna) od panny z Teofilowa na Julianów (Ci co nie znają Łodzi niech sprawdzą na mapie). Najgorzej było pokonać wiadukt, bo nie można było skradać się od krzaka do krzaka 
|
Ja jakoś nigdy, na szczęście, nie natrafiłem na żaden patrol i nie byłem legitymowany, choć tak często o późnej porze do domu nie wracałem. Ale moi znajomi często byli zatrzymywani i sprawdzani