Proszę o radę. Wczoraj chciałem użyć latarki, która od dawna leżała w szafce. Niestety nie zadziałała. Sprawa jest prosta, bo okazało się, że z jednej baterii wyciekł elektrolit. Pozostałe baterie udało mi się wyjąć ale jedna, ta trefna, pozostała w środku i nijak wyjąć się jej nie daje. Tak się wnętrze latarki zapaćkało tym elektrolitem, że aż się płakać chce

. Próbowałem delikatnie nożem, ale nic to nie dało. Wydaje mi się, że może trzeba by było do środka wlać jakiś płyn, który rozpuściłby ten zaschnięty i zaskorupiały elektrolit.

tylko co

Nie może to być nic, co mogłoby rozpuścić obudowę latarki, która jest z plastiku. Ma ktoś może jakiś pomysł