woda jak najbardziej ciepła. stosowanie wynalazków bym sobie darował, bo jeszcze zeżre latarkę
na działce znalazłem w szafce zapomnianą latarkę z rozpaćkanymi bateriami, co prawda dało się jakoś wyjąć, ale syfu ze środka pozbyłem się gorącą wodą (nie pamiętam czy użyłem jakiegoś płynu do mycia, ale możliwe) latarka działa do dzisiaj