|
Widze, ze wszyscy odwoluja sie do jakiejs woli Boga.
Jego wlasna glupota go zabila-kto pozwala komus pijanemu prowadzic, a jak nie dalo sie to to nie jechac tak prowadzonym samochodem. Autobusem badz piechota zawsze mozna dotrzec ma miejsce.
Mimo wszystko szkoda, ze odchodzi czlowiek. Nie mozna jednak plakac czy rozpaczac-jego dzielo zycia pozostaje w kazdym z tych, ktorzy mieli z nim stycznosc.
|