da sie ale kosztuje to 15euro.
Chociaz na forum laptopy jeden uzytkownik powiedzial ze probowal i ze m$ odeslal go z kwitkiem do producenta laptopa a producent - do microsoftu.
Ja juz raczej nie bede pr***243;bowa***263; - p***322;ytke mam zrobion***261; z recovery (i zawsze moge zrobic znowu). Po jednokrotnym uzyciu i tak bedzie mi niepotrzebna (zrobie ghosta swiezego zaktywowanego jeszcze przed instalacja SP

). Do innego kompa sie nie przyda bo to oem (aczkolwiek moze na pralke moglbym przykleic

). Wiec 15 euro sobie zostawie.
Ale gdyby nie to ze tak ***322;atwo mozna przerobic recovery to pewnie bym probowal uderzac do MS(I)
Chociaz przyjmijmy hipotetyczn***261; sytuacje:
Za***322;***243;zmy ze pozyczylem p***322;yte instalacyjn***261; od kolegi/windows marketplace (bezposredni link gdzies jest) lub nawet torrenta.
Zaktywowalem to certyfikatem OEM lub kodem z nalepki. Po czym nosnik zniszczylem spalilem i zakopalem w ogrodku.
Jakim cudem ktokolwiek by udowodnil ze windows jest nielegalny? Przeciez nie sprawdzajac czy pozostalosci Office2007 demo zosta***322;y

Nie chodzi mi o namawianie do piractwa - tylko ze ta licencja jest bezsensowna.