krótko i na temat
wczorajszej nocy liczył sie tylko Dave Mustaine
widziałem go pierwszy raz LIVE i koncert został zagrany fenomenalnie
zero niepotrzebnych przemówień tak jak sam powiedział ze przyjechał po to żeby zagrać a nie tracić czas na opowiadanie historyjek
doczekałem sie mojego ulubionego Hangar 18
występ Overkill i Flotsam and Jetsam tez zaliczam do udanych
jak dla mnie cała reszta była bez znaczenia
i lepiej było ten czas spędzić przy zimnym