Jezeli jeszcze ktokolwiek, ma jakiekolwiek zludzenia, co do tego, ze jest to
niemiecki zespol, pracujacy dla
niemieckiej wytworni, z
niemieckim kierowca desygnowanym na Mistrza Swiata - to chyba sie skutecznie ich pozbyl

Dopoki
niemiec bedzie na torze, nie ma mowy o wsparciu dla innego.
Jak
niemiec wypadnie, zespol bedzie pracowal dla drugiego.
Brzmie jak JK

- ale prawda jest brutalna.
Kubica jest
drugim kierowca i zbiera punkty dla zespolu, jego sukces indywidualny nie jest w planach BMW.
A Hamilton to tandeciarz