|
Zgadzam się z przedmówcami ***8211; karty zintegrowane także dla mojego ucha są nie do zaakceptowania.
Winę należy upatrywać w totalnym cieciu kosztów podczas doboru przetworników analogowo-cyfrowych. Zasadnicza różnica w cenie pomiędzy kartą zintegrowaną a np. wspomnianym Audigy przekłada się na jakość ***8211; doznania odsłuchowe.
Chociaż teoretycznie dzisiejsze karty zintegrowane swoimi parametrami (pasmo przenoszenia ,SNR ***8211; ok. 90dB itp.) zbliżone są do standardów to i tak brzmią bardzo płasko i mało przekonywująco.
W czasach kiedy miała miejsce premiera kart AWE64 karta ta była swego rodzaju hitem wśród produktów dla mas. SNR na poziomie 80dB był czymś, co wprawiało w zdumienie. W tych czasach karty firm innych w podobnym przedziale cenowym (np. Yamaha) szczyciły się parametrem Signal-to-Noise Ratio kształtowały się na poziomie 70dB.
Pamiętajmy także, że karta dźwiękowa to nie tylko odtwarzanie ale także nagrywanie dźwięku. Bardzo prostym testem na sprawdzenie charakterystyki karty dźwiękowej jest próba nagrania ciszy z wejścia karty (Line In) przy podniesionej głośności na ok. 80%.
Efekt kwantyzacji był zawsze zmorą kart dźwiękowych, a niektóre zintegrowane karty do dziś maja z tym poważne problemy.
Firma Creative jaka by nie była zawsze jednak potrafiła dotrzymać kroku jakości oraz potrafiła wcisnąć coś więcej do swoich produktów.
AWE32 ***8211; synteza WaveTable (konkurenci proponowali przestarzałą syntezę FM, OPL), rozbudowa pamięci na próbki (możliwość dołożenia kości SIMM)
AWE64 ***8211; technologia WaveGuide
SB Live - technologia SoundFont, dźwięk przestrzenny (kwadro, a w późniejszych wersjach ProLogic, wsparcie dla 5.1)
Augigy ***8211; dobre ASIO, wersje z panelami zewnętrznymi kart przystosowane do chałturzenia w domowym zaciszu.
X-Fi (Elite Pro) ***8211; ASIO 2.0, w pełni profesjonalne 4 niezależne przetworniki DAC Cirrus Logic dające odstęp szumu na poziomie 116dB, multum portów pełna kontrola nad dźwiękiem z kilku źródeł, wbudowany interface midi, midi 3D itd.
Nie każdemu takie dodatki się oczywiście przydadzą, dlatego też zawsze w ofercie CL można doszukać się kilku wersji kart i wybrać tą pod swoje potrzeby - podobnie robią firmy trzecie.
Chociaż osobiście jestem posiadaczem Elite Pro, która najbardziej mi odpowiada, to należy też wspomnieć o konkurencji. Karty Prodigy (7.1, HD, HiFi, Esi (Juli@, Maya) doskonale uzupełniają rynek kart dźwiękowych dla mas.
Porównywanie powyższych produktów z najwymyślniejszą nawet kartą zintegrowaną jest lekkim nieporozumieniem i przypomina porównywanie grafiki zintegrowanej z kartą zewnętrzną.
Oczywiście są sytuacje, w których sprawdza się owa integra muzyczna (koszta, male wymagania itp.). Na dodatek postępy w tej dziedzinie widać i ciszą one ucho. Niemniej osobiście mnie one zachwycić nie potrafią.
|