Dyskusja: F1 sezon 2008
Podgląd pojedynczego posta
Stary 23.03.2008, 17:34   #138
andrzejj9
the one
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andrzejj9
 
Data rejestracji: 08.12.2002
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 17,901
andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>
Cytat:
Napisany przez pops Podgląd Wiadomości
andrzejj9, musisz zrozumieć jedną rzecz, to jest sport zespołowy, jak piłka nożna czy siatkówka, tylko, że tutaj najbardziej widoczny jest jeden element tego zespołu, ale ten jeden nie może istnieć bez innych. Sam bramkarz też meczu nie wygra. Słaba drużyna = słaby wynik, błąd jednego ogniwa może się skończyć tak jak dziś Massy, a może przejść bez konsekwencji. Musisz też wziąć pod uwagę, że wszystko tam się odbywa na granicy wytrzymałości wszystkiego, i auta i kierowcy, minimalny błąd może się skończyć katastrofą jak w Montrealu, to jest absolutny high-end technologii i ludzkich możliwości, są tam najlepsi inżynierowie na świecie, najnowsze technologie i najlepsi kierowcy, no może tylko nasa i americas cup mają porównywalny potencjał. To nie są takie po prostu wyścigi, oglądając sam wyścig możesz mieć mylne pojęcie o całym zjawisku jakim jest formuła 1, trzeba się tym interesować, siedzieć w tym, śledzić doniesienia z zespołów i plotki z padoku, wtedy dopiero wyścig staje się interesujący i nawet walka w okolicach 10 czy 15 miejsca robi się ciekawa.

A BMW Sauber jest coraz mocniejsze, już są bardzo blisko czołówki, bliżej niż rok temu, jeszcze żaden zespół w historii F1 nie robił tak wielkich postępów, dla mnie to jest nieprawdopodobne, że w tak krótkim czasie można się wybić w tak trudnym sporcie jakim jest F1.
Tak, tu się zdecydowanie zgadzam i czasami dla odmiany stwierdzam, że ten sport jest genialny Właśnie ze wzglęu na konieczność takiego idealnego zgrania nieskończonej ilości czynników, które dopiero razem mogą zaważyć na zwycięstwie.

Jednak potem wracam do rzeczywistości i widzę - nie masz dobrego samochodu, to bez błędów innych po prostu nic nie zdziałasz. Jest to fakt i tu nie ma co dyskutować. Tak po prostu wygląda ten sport i to jest dla mnie trudne do zaakceptowania. Przykładowo cudownym dzieckiem formuły w zeszłym sezonie ogłoszony był Hamilton. Dlatego, że trafił do McLarena. A ja cały czas uważam, żę Kubica jest nie tylko równie dobry, ale zdecydowanie lepszy. Hamilton jest dobry w prostej jeździe, fatalny w przypadku zamieszania na torze i konieczności wyprzedzania. Kubica i tu i tu radzi sobie rewelacyjnie. Ale w zdecydowanie gorszym bolidzie mógł liczyć co najwyżej na 5-6 miejsce. To mi się nie podoba i zniechęca do tego sportu.
__________________


neverending path to perfection..
andrzejj9 jest offline   Odpowiedz cytując ten post