A jakie to sa wieksze szalenstwa ?
Za 2-2.5 tys mozna kupic super rowerek.
We wro to nie polecem sklepu kolo teatru polskiego, chyba nasypowa to jest. Zawsze sie tam czulem jak maly czlowieczek, tak jakby z pogarda patrzyli na kogos kto ma rower tylko za tysiaka.
Jest forum rowerowe i warto tam zajrzec.
Jak ja bym kupowal to wiadomo rama aluminiowa, sram albo jakies lepsze shimano,plus moze przedni amor. Zwyklemu czlowiekowi nic wiecej do szczescia nie trzeba bo roznicy nie zauwazy.
Na bocznej traugutta za policja jest raczej dobry sklep. Za mostem warszawskim kolo stacji benzynowej. No i na pieknej. Pochodzic po kilku, popytac, wysrodkowac co powiedza i mozna wybierac.