Podgląd pojedynczego posta
Stary 11.04.2008, 14:20   #5
Wawelski
Always newbie
 
Avatar użytkownika Wawelski
 
Data rejestracji: 14.11.2003
Lokalizacja: Warszawa
Posty: 2,844
Wawelski jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>Wawelski jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>Wawelski jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>Wawelski jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>
Cytat:
Napisany przez sobrus Podgląd Wiadomości
Jeżeli porównujemy podobne dyski (tzn takie których prędkość samego dysku jest taka sama) to ten z większym cache jest zawsze szybszy.
Po pierwsze primo - jeżeli prędkość samego dysku (cokolwiek to oznacza) jest taka sama, to prędkość będzie taka sama niezależnie od ilości kaszki.

Po drugie primo - gęstość upakowania danych, to przede wszystkim szybkość transferu. Jak przy jednym obrocie głowica czyta 2x więcej danych, to oznacza 2x szybszy dysk (przy tej samej prędkości obrotowej).

Po trzecie primo - przy zdefragmentowanym dysku ruchy głowicy przy odczycie jednego pliku są minimalne - po to defragmentacja.

Po czwarte primo - w powyższej sytuacji (sytuacja teoretyczna) ilość kaszki nie ma znaczenia - bo nie trzeba w niej nic przechowywać. Co odczytane to trzeba przesłać magistralą do pamięci kompa.
Sytuacja A. Jeżeli magistrala jest wąskim gardłem, to kaszka się zapełni i dysk musi zwolnić odczyt - i tak cały czas będzie szło maksimum przpustowości szyny. A że wewnętrznie przez chwilę szybkość do kaszki będzie szybsza - to dla użytkownika bez znaczenia.
Sytuacja B. Jeżeli to odczyt z dysku jest wąskim gardłem - to i tak będzie szło z pełną prędkością odczytu a kaszka pozostanie pusta.

Zresztą, można sobie popatrzeć na bufor nagrywając w Nero po wyłączeniu DMA - zasada ta sama. Jak nic niemieli dyskiem, to bufor albo jest cały czas pełny (przy nagrywaniu) albo pusty (przy odczycie).

Teraz do czego przydaje się cache - oczywiście dysk nie wykonuje jednej operacji na raz. Więc jak ma pamięć podręczną, to może sobie kolejkować zadania a nie zasówać głowicą od word.exe do pagefile.sys po drodze odczytując i zapisując wiele innych plików. I dopiero wtedy cache ma znaczenie - a nie przy odczycie jednego zdefragmentowanego pliku.

Czemu zatem nie rośnie cache i czym to grozi? A no, jak zapisujesz dokument i zaniknie prąd (czy to fizycznie, czy to system uzna, że można odłączyć zasilanie) zanim dysk przeniesie go z cache na nośnik magnetyczny, to dane idą uprawiać dzikie orgie w królestwie niebytu.
__________________
Ludzie tak bardzo lubią oszukiwać się wzajemnie, że wymyślili rząd, by robił to za nich.
WAŻNE
Wawelski jest offline   Odpowiedz cytując ten post