|
Student odsypia ciężką imprezę. Nagle ze snu budzi go telefon:
- Klinika?
- Nie, odpowiada student.
Po chwili znowu telefon:
- Klinika?
- Nie, to pomyłka
Ponowny telefon:
- Klinika?
- Nie !!!! Do jasnej cholery, ile razy mam mówić, że to pomyłka
- Heniek, wyluzuj chlopie. Może jednak walniesz sobie od rana jakiegoś klinika.
|