Mile zaskoczyła mnie obsługa w Lidl-u.
Natychmiast padło pytanie czy chce wymienić na inny, czy chce zwrotu pieniedzy.
Otrzymałem nowiutką stacje zapakowaną w zaplombowany kartonik.
Pani nawet nie sprawdziła dokładnie czy wszystko jest w tym co oddaje.
Co prawda w domu ponownie stacja nie odbierała DCF77 tak samo jak poprzednia.
Już się szykowałem na jutrzejszy zwrot pieniążków i zacząłem wierzyć w klątwe naszego toruńskiego grzyba , gdyż jedynie nie naciskałem jeszcze tylko przycisku RESET.
Gdy to uczyniłem to ślicznie pojawiła się antenka z odbiorem, czas się ustawił i na mej twarzy zagościł

.
Tak więc na stare lata dowiedziałem się że reset używa sie nie tylko gdy się zatnie komp.
A już się szykowałem w geście rozpaczy na maszcik nadawczy grzybka - co pewnie wielu by sie podobało a ZUS by odetchnął.