|
Do laboratorium analitycznego przychodzi babcia.
- Przynios***322;am mocz do zbadania, m***243;wi i wyci***261;ga butelk***281;.
- Babciu, ale***380; to jest koniak, odpowiada zdziwiona laborantka.
- O m***243;j Bo***380;e, to co ja da***322;am przed chwil***261; lekarzowi? - zastanawia si***281; zmieszana babcia.
|