Dyskusja: Jaki monitor LCD ?
Podgląd pojedynczego posta
Stary 26.04.2008, 14:45   #942
januszp
Wyjadacz ;)
 
Data rejestracji: 11.08.2002
Lokalizacja: Rybnik
Posty: 395
januszp niedługo stanie się sławny ;) <50 - 149 pkt>
HP w2007v i 2207h to dwa rożne monitory, a różnice pomiędzy nimi w zależności od wymagań mogą okazać zasadnicze.

Analogowo ? czyli co nas czeka.
Pomijając wielkość matrycy w2007v nie posiada wejścia cyfrowego (HDMI), nie posiada pivota. Jeśli sam pivot jest do przełknięcia (nie każdy będzie z niego korzystał) to już brak możliwości cyfrowego połączenia z kartą graficzną może okazać się problematyczne.
Podczas połączenia analogowego bardzo trudno uzyskać nienaganną jakość czcionek. Oprócz monitora sporo zależy tutaj od karty graficznej. Efektem tego mogą być rożne, kolorowe poświaty wokół czcionki w zależności od kąta patrzenia na monitor, brak ostrości krawędzi czcionki itp. itd.
Dla mniej wymagających użytkowników może to być defekt marginalny, niemniej sprawne oko wychwyci ten defekt.

Inna przypadłość połączenia analogowego to problem z regulacją, wypośrodkowaniem obrazu w zależności od zmiany rozdzielczości. W efekcie tego będziemy wskazani na przycisk ***8222;AUTO***8221; czyli dopasowanie ustawienia obrazu za pomocą guziczka w monitorze. Czynność uciążliwa.

Na koniec kwestia wszelkiego rodzaju mor, zakłóceń i ogólnej jakości wyświetlanego obrazu poprzez D-SUB ***8211; niestety różnice względem DVI-HDMI są zauważalne.
Jeśli ktoś ma (powiedzmy umownie) dobre oko i zauważa różnice pomiędzy ekranem BrightView ***8211; Glare a matowym ekranem, to dostrzeże je także pomiędzy połączeniem D-SUB a cyfrowym.
Model 2207h ma wszystko to co monitor powinien mieć czyli: HDMI.

Przypominam, że w pojęciu HP, HDMI oznacza praktycznie to samo co DVI. Problemem może być podłączenie (brak przejściówki HDMI-DVI w zestawie). Na wyposażeniu znajduje się tylko przewód HDMI-HDMI. Zatem mamy dwa wyjścia ***8211; przejściówka (ok. 35zł) lub zakup nowego przewodu HDMI-DVI (dobrej jakości - ok. 100zł).
Oprócz tego oczywiście pivot, hub USB, głośniki i odpowiednie proporcje ekranu (22 cale).

Dla mnie panorama 20.1 cala to lekkie nieporozumienie ale to akurat potraktujmy to jako kwestię gustu.
Nie przekreślam racji bytu 2007v na rynku. Sporo znajomych, klientów ma ten model monitora i są nim zachwyceni. Na ok. 5 szt. użytkowanych średnio przez okres 7-12 miesięcy żaden nie do tej pory nie posiada uszkodzonego pixela, wszystkie działają bezproblemowo.

Z lustrem czy bez czyli trudny wybór.
Jak już pisałem ekran typu Glare ma swoje wymagania odnośnie umiejscowienia, oświetlenia, w przeciwnym razie będziemy zawiedzeni i skazani na oglądanie swojej facjaty w roli tła pulpitu.

Radziłbym bardzo poważnie podejść do tego zagadnienia, gdyż w przypadku padającego światła na ekran cały efekt zachwytu nad tym monitorem pryśnie.
Jednocześnie przestrzegam przed podejściem panicznym, które niepotrzebnie skreśli go z listy monitorów którymi jesteśmy zainteresowani.
Słoneczne światło powali nawet ekrany CRT, więc proszę podchodzić do tego zagadnienia z należnym mu dystansem.
Jeśli już zagwarantujemy mu odpowiednie warunki do pracy, to na pewno da nam powody do satysfakcji. Na pewno monitory HP z tej serii nie są monitorami przeciętnymi, których całe mnóstwo znajdziemy na półkach sklepowych.

Rozumiem ,że monitor 24 calowy nie wchodzi w grę w tym temacie ale dodam tylko iż w2408h ma jeszcze ładniejsze nasycenie kolorów + sensor oświetlenia (moim zdaniem zbędny).

Kwestia serii, daty produkcji czyli kantujemy klientów.
Bardzo modna ostatnio zagrywka producentów wszelkiego rodzaju sprzętu.
W skrócie ***8211; wypuszcza się kilka tysięcy sztuk dobrego produktu, zachwyt klientów tworzy reklamę. Po jakimś czasie producent gwałtownie tnie koszta, co uwidacznia się zmianami - z reguły na gorsze.

Następuje swego rodzaju kłopotliwa konsternacja, wszyscy zachwalają produkt, który okazuje się być typowym chłamem.
Nie mówimy tutaj o podróbkach, kantach sprzedawców o typowym, celowym działaniu producenta.

Znacie zapewne setki przykładów, mnie ostatnio przytrafił się taki niesmaczny żarcik z płytami Traxdata (Ritek) x8 printable, które przez ponad rok kupowałem z racji na doskonałą powierzchnię do nadruku.
Ostatnie partie niestety są naznaczone piętnem cięcia kosztów (mniej gładka powierzchnie ***8211; gorszy końcowy efekt nadruku).
Zmiana składu chemicznego warstwy przeznaczonej do nadruku zapewne jest bardzo opłacalna dla producenta, niestety dla mnie mniej.
Nikt nie zaręczy nam, iż to co chwali przysłowiowy Kowalski (bo jest dobre) jest tym samym produktem, który dziś nabyliśmy. Nawet jeśli to teoretycznie ten sam model.

Wymiana monitora czyli słów kilka o szantażu.
Wczytując siew tutejsze posty daje o sobie znać paniczna obawa przed tzw. bad-pixelami matrycy. W praktycznie każdym sklepie można wyegzekwować wymianę monitora w okresie do kilku dni - wystarczy po prosty nacisnąć sprzedawcę. W erze dbałości o klienta sprzedawcy stają się dziś bardziej wyrozumiali. Dochodzi do tego, że możemy się stać typowymi testerami sprzętu. Wymiana w przypadku monitora LCD może odbyć się znacznie szybciej i sprawniej niż w przypadku roszczeń gwarancyjnych (kurier-producent).
Nie każdy sprzedawca może się na to zgodzić ale w zamian nie każdy sprzedawca może poszczycić się dobra sprzedażą - mamy wybór.

Zakup czyli mamy to na co zasłużyliśmy.
I to chyba najważniejszy podpunkt, który należy traktować bardzo poważnie.
Zero testów przeczytanych na forach, zero zauroczeń przelanych na papier przez zadowolonego Kowalskiego. Tego typu teksty jak ***8222;polecam bo ja jestem zadowolony***8221; radzę mijać szerokim łukiem, chyba że dają nam możliwość zapoznania się z danym produktem.
Można je traktować jako stricto ciekawostkę, przypomnienie o czymś co być może umknęło nam podczas wyboru ale nigdy nie mogą być jego wyznacznikiem.

Monitor należy do sprzętu bardzo specyficznego, którego wybór w głównej mierze opiera się na indywidualnych wymaganiach. Nie wszyscy widzimy tak samo i tyle samo, mamy różne podejście do jakości. Jeśli miernikiem karty graficznej jest jej wydajność, to pomiar monitora uwzględniając kryteria "ładnego obrazu" jest raczej trudny.
Nie dość ,że mamy wybór kilku rodzajów matryc, kilkanaście producentów monitorów, różne technologie produkcji, różne przekątne to jeszcze jesteśmy uzależnienie ich zróżnicowaną ceną, która w 90% stanowi jednak barierę.
I chociaż żyjemy w kraju o dziwnych dewiacjach cenowych względem
krajów "normalnych" to na szczęście mamy chociaż zbliżony do nich duży wybór.

Szukanie według swoich wymagań, przyglądanie się, wycieczki po sklepach to zdaje się być chyba najlepsze rozwiązanie w przypadku kupna monitora.
Osobiście z metody typu "ciekawe co też kurier mi dziś w pudełku przyniósł ?" wyrosłem.

Pozdrawiam i tradycyjnie już życzę powodzenia w wyborze trafnego zakupu.
jaro
januszp jest offline   Odpowiedz cytując ten post