|
Tak jeszcze w temacie slubu koscielnego - masakra czasem moze byc.
Znam taki przypadek: para wziela slub, po jakims zcasie koles zdradzil, a pozniej odszedl do innej babki. Ta zostawiona jest z tych bardziej wierzacych,a ze sobie znalazla kogos innegoto zaden ksiadz jej nie rozgrzeszy z tego co robia wspolnie i nie moze pojsc do komunii. Jaka jest w tym jej wina ? Zadna.
No i to jest chore.
Mam nadzieje ze nic nie pokrecilem.
|