|
mit religii prysl w momencie materializacji kosciola do formy jaka mamy do dzisiaj. mam duze watpliwosci co by przewazylo na szali gdyby brac pod uwage ile dobrego zrobil kosciol, a ile zlego. byli obludni i pazerni i sa nadal, tylko pojazdy sie pozmienialy. jak w kazdej organizacji nawet bardzo wartosciowi w niej ludzie sa przytloczeni jej ogromem. prawda jest taka, ze kosciol jest strona najbardziej zainteresowana, aby ludzie wierzyli i zrobi wszystko, aby wierzyli nadal, bo jak przestana to jak umotywuja sens dalszego swojego istnienia? w Polsce multum katolikow, ale swiadomych garstka. kazdy powinien sam sobie odpowiedziec czy to jego wybor, czy tylko trend narzucony przez srodowisko. niby walcza z sektami, a sami szkola teologow, ktorzy w perfekcyjny sposob potrafia zrobic pranie mozgu. widzial ktos kiedys, aby przegadano teologa? ja nie i mozecie byc pewni, ze bedzie gora w kazdej dyskusji, chyba ze z gory odrzucimy jego tezy.
Ostatnio zmieniany przez pepperman : 07.05.2008 o godz. 22:03
|