Długi weekend spędziłem w Zakopcu. Przez pierwsze 2 dni zdrowiałem bo mocno się przeziębiłem przed wyjazdem. W sobotę znalazłem się nad Morskim Okiem, stonki co nie miara

Następnie jakieś 180 m wyżej oglądałem Czarny Staw pod Rysami. Tutaj pełno lodu i śniegu co widać na fotce. Pogoda nie dopisała, w czwartek i piątek siąpiło, w sobotę było nawet w normie. Widziałem kilku zapaleńców którzy postanowili w tą pogodę zdobyć Rysy

Nad Morskim długi czas utrzymywały się chmury i nie było widać Mięguszowieckich Szczytów i Mnicha, ale czasami wiatr rozwiał chmurki i co nieco można było zobaczyć. Chciałem przejść przez Świstówkę w Dolinę 5 Stawów ale szlak był zamknięty bo istnieje jeszcze zagrożenie lawinowe. Mimo że byłem jeszcze z 6 osobami na wycieczkę wybrałem się sam. Pozostali leczyli się lokalnymi specyfikami

Może to i lepiej bo nikt nie marudził mi za uszami że daleko i zmęczeni jaki to było w roku ubiegłym. Chciałem jeszcze przed wyjściem nad MO wyjechać kolejką na Kasprowy - tutaj robi się wielkie nieporozumienie, o 8.20 kolejka była już pod latarnią. Od razu pojechałem do Palenicy Białczańskiej. Jeśli uda się to pod koniec czerwca postaram się przyjechać tu jeszcze raz i spróbować zdobyć Świnicę

No chyba że szwagier wyciągnie mnie na Orlą Perć