Cytat:
Napisany przez pepperman
tylko po co. ja to sobie wyobrazam tak, stawiasz samochod na miejscu parkingowym, ktora ma gniazdko. rano masz naladowany. zreszta nikt nie pwoeidzial, ze samochod elektryczny musi byc na baterie, jezeli jednak tak bedzie to oczywiste jest, ze musza powstac nowe akumulatory. postep dokonal sie, ale ciagle to co mamy to jakies sredniowiecze. jak jednka widzisz obry samochod elektryczny klepie na starcie benzyniaka.
|
Ok, ale cały czas pozostaje kwestia bardzo ograniczonego zasięgu. Niech nawet dobrej jakości akumulatory zwiększą zasięg do 600 km... a jak chce przejechać 1500??

To musze go 2 razy ladować, a to trwa kupe czasu w porównaniu do zalania baku do pełna. Moja podróż zamiast 18 godzin trwa ponad dobe.
Z tego względu nie widzę przyszłości dla samochodów, które będą wymagały podpięcia do źródła energii w celu ich "naładowania". To będzie raczej rozwiązanie niszowe, samochód do miasta, bo raczej nikt normalny sie tym gdzieś dalej nie wybierze.
Kwestią otwartą jest zastosowanie innych metod pozyskiwania energii dla silnika elektrycznego. Baterie słoneczne (tylko jak nie ma słońca to mamy problem), odzyskiwanie energii przy hamowaniu (teoretycznie mozliwe, ale czy wystarczy?).
Jest jeszcze jedno rozwiązanie... najprostsze ze wszystkich, choć nie tak ekologiczne... a nazywa się biodiesel