Dobre pytanie @Agusiu.

Prawdę mówiąc, firewall'a używam z przyzwyczajenia.Raz mi sie tylko przydał gdy po złapaniu wirusa jakiś tam exe próbował łączyć się z internetem.No i jak uruchamiam grę legalną inaczej to mogę zablokować łączenie się z netem w celu weryfikacji itp.
Ale prawda jest taka, że jak się trafi konkretny wirus to na "dzień dobry" wyłączy zaporę i antywira.
Zastanawiam się czy nie wywalić zapory, bo mam XP SP3, antywira i antyspy'a.A w trójkę to zżerają mi trochę zasobów i system się strasznie długo uruchamia.A jak ostatnio złapałem trojana Vundo to żaden z programów nawet nie jęknął, że coś jest nie tak.Sam rozpoznałem i znalazłem tą zarazę.Kilka lat z internetem nauczyło mnie rozpoznawać oznaki infekcji szybciej niż jakikolwiek program.

A włamania? Po co komu włamywać się do mojego kompa?Nie mam tam kodów startowych do wyrzutni pocisków balistycznych.
Mam:
-Comodo Firewall Pro
-Avast(chyba się przestawię na coś innego bo coś nie mam do niego zaufania)
-SuperAntiSpyware
-Spybot S&D (odpalany okazjonalnie)