Zgadzam się, że Liga Światowa to tylko element przygotowań do Olimpiady. Wcale nie oznacza to jednak, że mamy przegrywać z kim popadnie. A tak się składa, że akurat Egipt wystąpi na Olimpiadzie i to nawet z nami w jednej grupie! Dlatego tym bardziej uważam, że nie powinniśmy im pokazywać, że można z nami wygrać.
Dzisiaj mecz z Chinami znacznie bardziej zacięty, no i w końcu pojawił się na boisku Mariusz Walzły. I od razu miało to ogromny wpływ na wynik - w ciągu nieco ponad 2 setów (w tym tie-break) zdobył 14 pkt atakiem, po 3 blokiem i zagrywką i Polska wygrała 3:2