|
Do gabinetu szefa wpada jeden z pracownik***243;w, podbiega do pryncypa***322;a i wylewa mu na koszul***281; szklank***281; kawy po czym m***243;wi:
- I wie pan co? Na koniec powiem, ***380;e jeste***347; pan g***322;upim os***322;em i mam pana w dupie.
W chwile p***243;***378;niej do gabinetu wpada dw***243;ch koleg***243;w pracownika, a jeden z nich m***243;wi:
- Stasiu. To by***322; tylko taki ***380;art. Nie wygra***322;e***347; miliona w Totka.
Ostatnio zmieniany przez romanesco : 27.06.2008 o godz. 12:17
|