Cytat:
Napisany przez pepperman
nie wiele osob, ale jeszcze wystarczajaco duzo lecz nie tyle jak do tej pory. to ekonomia. ma znacznie czy ropa kosztowala 70$, 150$ czy bedzie 250$. to nie sa prawa, ktore mozesz nadymac do granic mozliwosci. przy 200$ juz bedzie bardzo niebezpiecznie i prawdopdobnie jakis krach, a Ty mowisz o 250$. zreszta jest cos takiego jak granica oplacalnosci, dla wszystkiego.
obecne ceny sa sztucznie wywindowane i wierz lub nie, sami producenci nie sa zadowoleni z takiego obrotu spraw i nawet oni mowia, ze obecne ceny sa nieuzasadnione.
|
tak.. sporo osób już dawno przewidywało taki krach.. przy niewyobrażalnej cenie 100$ za baryłkę ropy..
@ ed
Moje ostatnie doświadczenia z komunikacją warszawską - zwłaszcza koleją - są takie, że nie chcąc pisać samych gwiazdek nie będę wdawał sie w szczegóły. Z jednym jednak trafiłeś w sedno - jak można namiawiać kogokolwiek kto dojeżdża do pracy samochodem, aby przesiadł się do komunikacji, jeżeli warunki w niej są takie, że wysiada się brudnym (kolejki niektóre po prostu lepią się od brudu w każdym możliwym miejscu), spoconym (przy temperaturze grubo ponad 30 stopniach, nawet przy otwartych oknach (zwłaszcza jak pociągi stają w polu i czekają po kilka minut) naprawdę trudno wysiąść świeżym) i śmierdzącym (bo pomijając już nawet fakt, że same pociągi śmierdzą, to nie jeżdżą nimi tylko wyperfumowani ludzie w garniturach). Idealna wprost sytuacja, żeby później pójść do biura na kilkanaście godzin..