Mam problem ze wzmiankowanym dyskiem. Problem, zresztą, nieco dziwny. Otóż po zakupie ok. 4 mcy temu do komputera mojej Mamy dysk przetrwał 2 tygodnie i został wymieniony na nowy - powód - bad sectory. Po wymianie działał nieźle, do dziś.
Podłączyłem do komputera swoją nagrywarkę. Przy próbie zrzucenia danych z płyty zauważyłem, że transfer jest bardzo wolny. Nie wiem, czy dopiero teraz wystąpił ten problem, być może był już wcześniej. W każdym razie w HD Tune pokazało 3,3MB/s. Testu na bad sectory nie robiłem, bo nie miałem cierpliwości.
Podłączyłem drugi HDD - transfer ok. I teraz ciekawostka - dyski leżały obok siebie na dywanie. Odłączyłem je i zamieniłem miejscami (do kabli I HDD podłączyłem II i na odwrót). I co? 250GB Seagate "odżył", ale nie do końca - 23MB/s, a 160GB Samsung jak miał 60MB/s tak ma.
No i o co chodzi?

Teraz, kiedy dysk działa szybciej rozpocząłem skanowanie - po 20 minutach jakieś 15-20% ukończone, żadnych badów jak dotąd nie ma. Ale po pierwsze to nie rozumiem, co mogło pomoc podłączenie do innego portu innym kabelkiem, względnie zamienienie zasilania, bo zamieniłem wszystkie kable? Dodam jeszcze, że i nagrywarka i HDD są na SATA. Jeśli ktoś ma jakieś pomysły, to proszę o pomoc, wolałbym wiedzieć, na czym stoję i co jest ewentualnym źródłem problemu, zanim dysk całkiem odmówi mi posłuszeństwa
Update:
Skończyłem test; żeby było ciekawiej - w pewnym momencie dysk przyspiesza do ok. 70MB/s, nie jestem pewien, ale moim zdaniem w tych okolicach, które juz nie są używane (Mama wykorzystuje kompa głównie do pisania i netu, tak więc na ponad połowie dysku nawet nie zakładałem partycji). Niestety, w dwóch sektorach pojawiają się bad sectory - dla mnie to już podstawa do składania reklamacji, niezależnie od tego, czy dysk pracuje szybko, czy nie.
Ale i tak chciałbym się dowiedzieć, co może być przyczyną, bo nie chcę, żeby z kolejnym twardzielem było to samo...
A to tak poglądowo

W teście dysk przyspiesza znacznie później, za to w 45% są bad sectory.