Dyskusja: Bojkot benzyny..
Podgląd pojedynczego posta
Stary 03.07.2008, 08:31   #258
andrzejj9
the one
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andrzejj9
 
Data rejestracji: 08.12.2002
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 17,901
andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>
Cytat:
Napisany przez pawelblu Podgląd Wiadomości
Jest dokładnie odwrotnie.

Zaprezentuje obrazowo. Załóżmy że we wszystkich krajach rząd podejmuje działanie fiskalne które teoretycznie powoduje że cena paliwa spada o połowę (za pomocą obniżenia/zniesienia podatku, dopłat, cokolwiek). Załóżmy że sprzedawcy i dystrybutorzy są super fair i następnego dnia obniżają cenę o połowę na wszystkich stacjach na świecie. Mimo że popyt na paliwo jest nieelastyczny, wzrasta zauważalnie. Załóżmy że państwa OPEC nie zwiększają wydobycia. Po dość krótkim czasie okazuje się że paliwa na rynku brakuje -> cena paliwa na giełdzie rośnie. Ludzie nadal kupują więcej niż kiedyś bo cena jest cały czas niższa. Kiedy popyt się wystudzi do poziomu zrównoważenia podaży? Dokładnie przy cenie którą mieliśmy pierwotnie przed podwyżką.

Jak by to wyglądało na wolnym rynku? Po obniżeniu podatków zwiększa się cena towaru, więc producenci zwiększają wydobycie. Dlaczego tak nie jest? Dlatego że ropę ma niewiele krajów które są w 'zmowie', a kraje które potrzebują ropy konkurują między sobą. Poza tym Ci co kupują kupować muszą a Ci co sprzedają ciśnienia nie mają.

Oczywiście to nie jest argument który mówi że obniżenie akcyzy u nas spowoduje zauważalny ruch cenowy w górę na giełdzie -> bo nie spowoduje. Chodzi jedynie o zasadę, pewną politykę globalną. U nas akcyzę można by było obniżyć, ale liczcie się z tym że jak inne kraje zrobią podobnie, to będziecie za benzynę płacić tyle samo, a zmiana będzie taka że będzie mniej kasy na drogi, nauczycieli, szpitale itp. Ja bym to wszystko sprywatyzował i poobniżał podatki, ale jak większość społeczeństwa wyrażona w większości parlamentarnej tego nie chce, to nie mówcie żeby dać nauczycielom, dać na służbę zdrowia i obniżyć akcyzę co może i tak po kilku latach wyjść na zero, a dla budżetu na minus.

Tak mi się nawet skojarzyło (ciekawe skąd) ... albo rybka albo pipka
Dlatego napisałem wcześniej, że optymalnie dla nas by było, gdyby Chiny zmniejszyly (nawet nieznacznie) dotacje do paliwa, a w Stanach wzrosły na nie podatki. Popyt by spadł (znacznie), tym samym ceny na światowym runku również. Już zresztą były tego pierwsze objały, jak pojawiły się pogłoski, że Chiny te dopłaty mają zmniejszyć.
__________________


neverending path to perfection..
andrzejj9 jest offline   Odpowiedz cytując ten post