na studiach tel wylaczal sie sam w nocy i wlaczal rano - tak bylo bezpieczniej - koledzy mieli dziwne pomysly w stylu "Killer ma na Pana zlecenie. Dobranoc." wykozystujac pieciosekundowki (kto to jeszcze pamieta)
potem tel sluzyl do pracy, wiec chodzil 24h
teraz wylaczam go, jak jestem w pracy