|
Kaszub, Warszawiak i Ślązak pojechali do Egiptu. Siedzą w łódce na środku morza i łowią ryby. W pewnym momencie wyłowili jakąś lampę. Na niej była pieczęć więc ją przełamali. Wtedy wyleciał z tej lampy Dżin.
- Dziękuję wam, że mnie uwolniliście. W nagrodę spełnię każdemu po jednym życzeniu.
Pierwszy był Kaszub:
- Ja lubię Kaszuby, więc spraw żeby woda w każdym jeziorze była czysta, żeby odwiedzało nas dużo turystów i żeby byli bogaci.
- Trochę nudne życzenie ale je spełnię.
Później był Warszawiak:
- Odgrodź Warszawę takim murem, żeby mi tam żadne wieśniaki się nie dostały.
- Dobra spełnię to życzenie.
Następny był Ślązak:
- Opowiedz mi coś jeszcze o tym murze.
Na to Dżin:
- Wysoki na trzy metry, gruby na metr, no spoko, że mysz się nie prześliźnie.
- Dobra to teraz nalej tam wody!
Facet kupił fajny, duży telewizor i przyniósł go do domu. Żona patrzy, a na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych.
- Kochanie, co oznacza ta szklanka na opakowaniu?
- To znaczy, że zakup trzeba opić!
Zamężna kobieta przyjmuje kochanka. Nagle do drzwi puka mąż. Ona nie traci głowy i wybiega do niego z wiadrem śmieci.
- Kochany - zaczyna przymilnie. Póki się nie rozebrałeś, proszę Cię, wynieś śmieci.
W czasie gdy mąż zajmuje się śmieciami, kochanek wychodzi niezauważony i myśli:
- Co za sprytna, inteligentna kobieta...
Kochanek staje na progu swego mieszkania, dzwoni... Otwiera mu żona z kubłem śmieci w rękach.
- Kochany - zaczyna przymilnie. Póki się nie rozebrałeś, proszę Cię, wynieś śmieci.
Mąż niesie śmieci na śmietnik i myśli:
- Co za leniwe babsko! Siedzi cały dzień w domu i nawet śmieci nie wyniesie.
|