Uwaga - opowiastka jest nieco rasistowska
Maly murzynek bawil sie z bratem w kuchni.
Tak rozrabiali, ze rozerwali torbe z maka i ta ich obsypala.
Biegna wiec do mamy i krzycza:
-mamo, mamo popatrz jestesmy biali!
Mama na to:
-nie przeszkadzaj jestem zajeta, musze zrobic obiad dla wszystkich - idzcie do taty.
Ida wiec do taty:
-tato, tato zobacz jestesmy biali!
A tato na to:
-nie przeszkadzajcie, widzicie ze szykuje wlocznie na polowanie! Idzcie sie bawic !
Wychodz wiec z chaty i jeden mowi do drugiego:
-zobacz 10 minut jestesmy biali, a juz ci czarni mnie w****iaja!
Wiem - slabe, ale o tej godzinie