Witam wszystkich,
mam potworny problem i prosiłbym o radę. Otóż dokładnie 2 lata i 10 miesięcy temu zakupiłem nagrywarkę Toshiba SDR5472C. Do tej pory wypalała wszystko gładko. W sumie to nie eksploatowałem jej zbyt często. Niestety od jakichś 2-5 miesięcy mam z nią poważny problem - nagrywanie strasznie w niej szwankuje. Nie jest to problem ani systemu, ani wymagań sprzętowych, tylko zapewne samej nagrywarki.
Co jest problemem?:
Nagrywarka nie potrafi wypalić w pełni markowych płyt - Sony, Verbatim, BENQ - po prostu jej odwala. W ciągu kilku miesięcy zmarnowałem od groma płyt i wypaliła bodajże jedną, ale za to poprawnie. Resztę tak po 97%, 60%, 50%, po prostu dla nagrywarki coś odwala w pewnym momencie, jakby sobie mówiła "dosyć" i przestała nagrywać. Próbowałem wypalić płyty na różnych systemach, przy użyciu różnych programów - Nero, Ashampoo Burning Studio, Burn4Free, CDBurnerXP. Mam włączone DMA, wszystko jest w należytym porządku. Po prostu naraz proces nagrywania zostaje jakby anulowany - w nagrywarce gaśnie światło i słychać się ostre krztuszenie - czasem z tego krztuszenia wychodzi, a czasem nie.
Rozważałem zakup nowej nagrywarki, ale z drugiej strony chciałbym odratować także tą. Serdecznie proszę o pomoc. Jeśli chodzi o firmware, to go zapobiegawczo wymieniłem na najnowszy, lecz i to nie pomogło. Płytki wypalałem z różną prędkością, ale staram się to robić z 4x, wyżej nie podchodzę - skoro przy 4x nie potrafi wypalić to chyba więcej lepiej nie ustawiać...
Nagrywarka jest już po gwarancji, niestety. Proszę o jakąś radę, bo nie widzi mi się kupowanie nowej nagrywarki, skoro ludzie mają je po kilka lat i im dalej śmiga. 2 lata i 10 miesięcy to chyba nie jest tak dużo jak na nagrywarkę. Czyżby to wina tego, że to wypalara Toshiby? xD

.
Pomocy! Wypalara jest jednym z najważniejszych podzespołów kompa (przynajmniej dla mnie)! :/