Cytat:
Napisany przez pops
Wszyscy których wyprzedzał dojechali w całości do mety, mały kontakt był z Webberem, ale jeśli to miała by być czyjaś wina to Webbera, bo on się w niego wpitolił gdy Hamilton był już przed nim.
|
Tak nie do końca. Z tego co pamiętam kontakt
przednimi kołami miał miejsce, gdy Webber dobierał się do Hamiltona przed pierwszym zakrętem. Hamilton ewidentnie spychał Webbera na pobocze i zmusił do ścięcia szykany. Kochański tłumaczył go potem, że jechał optymalnym torem jazdy i był z przodu, ale fakt faktem, że to było dość brutalne z jego strony, a sam kontakt był bardziej winą HAM, bo WEB, który był na jego wysokości (kontakt przednimi kołami) nie miał już gdzie uciekać.