|
Coz, mozna mowic o Lidlu Irlandzkim, gdzie oddaja kase od reki, mozna mowic o Lidlu Polskim gdzie robia problemy... taka specyfika regionalna. Tak swoja droga ten laptop z aldiego tez przyjeli bez szemrania, mimo ze dzialo sie to w germanii, wiec nei powinno byc chyba problemow, nie chcieli dac kase, a wymienic na nowy, chcac nie chcac musialem wziasc nowy i przy pomocy rodzinnki zareklamowac ten nowy, potem oddali kase... inna kwestia ze wykonanie tego laptopa bylo katastrofalne, chyba wszedzie pojechano na kosztach i wszyszla taka hybryda co ladnei wyglada a dziala jak chce, nie przecze ze zdarzaja sie i dobre produkty w dyskontach
__________________
----------
pozdrawiam
|