|
Mąż dzwoni do biura, w którym pracuje jego żona blondynka:
***8211; Słuchaj ***8211; mówi podekscytowany ***8211; wróciłem wcześniej do domu i wyobraź sobie ***8211; tragedia! Twoja mama, a moja teściowa weszła na drzewo, konar, na którym stanęła, złamał się i ona zginęła!
Na to blondynka:
***8211; Niemożliwe. A pod drzewem szukaliście?
|