Wczoraj odebrałem wygraną w totka.

16 złotych
Dzisiaj było lepiej. Zaparkowałem na Emilii Plater, idę do parkomatu obok, wrzucam kasę, a on nie chce brać. Sięgam do odbiornika kasy, i okazuje się, że mam więcej...

Więc wrzucam jeszcze raz, zablokowała się złotówka, nauczony przez serwis, wciskam więc szybko, kilka razy, przycisk anuluj. Znowu wyleciało więcej, w sumie 7 zeta do przodu

ale biletu nie da rady kupić. Idę do parkomatu przy Al. Jerozolimskich, wrzucam ostrożnie 50 groszy - zablokowało się... szybko kilka razy anuluj...wypada 50 groszy i złotówka... już miałem odejść... jeszcze kilka razy anuluj...wypadają dwie piątki

naciskałem jeszcze kilka razy z takim zaangażowaniem, że aż mnie palec boli

ale już nic nie wyleciało... W sumie 18 złotych wygrałem w tę grę

Monety się lekko kleiły, podejrzewam, że jakieś cwaniaki wlewają z rana coś w te parkomaty, a ludzie spieszący się do pracy nie mają czasu się bawić. I nie wiedzą o szybkim naciskaniu anuluj... Widziałem bardzo dużo samochodów bez biletów. Udało mi się zapłacić za parkowanie dopiero w trzecim parkomacie...dzisiaj "wyparkowałem" w sumie 12 złotych, więc 6 do przodu

i 12 nie do tyłu