Cytat:
Napisany przez sobrus
Z resztą nawet spalanie w małych samochodach nie jest jakieś strasznie małe, bo silniczki są tak słabe, że trzeba je wkręcać na wysokie obroty. Seat mojego Taty (1.8, 90KM - nic nadzwyczajnego) jeździ prawie jak diesel (przy ~3000 obrotów ma max moment obrotowy), z drugiego biegu czasem wrzuca się od razu na piąty. A te silniczki 1.0-1.2 16V to kicha... małe wiertarki, nawet jak mają "75KM" to niewiele im pomaga.
|
Ja wiem, czy tak bardzo te wysokie obroty są potrzebne? Chevrolet Aveo mojej Mamy, 1.2@84KM - owszem, jakby go chcieć cisnąć (moment obrotowy 4400, max moc 6200), to jest to wiertarka. Jednak można bez problemu jechać nim ze stałą prędkością przy obrotach 1400, a bieg zmieniać przy 2200, a jazda w najrozsądniejszym zresztą przedziale 2-3 k rpm to już komfort. Dla mojej Mamy to w sam raz, przy tym utrzymuje jeszcze niskie spalanie. Dodam, że przy tych obrotach dźwięk tego silnika jest naprawdę przyjemny, na słuch można by powiedzeć, że to jakaś dwulitrówka.
Z kolei w razie potrzeby można po prostu przycisnąć gaz, pogodzić się z nieco większym, ale wciąż nie drastycznym spalaniem i cieszyć się naprawdę przyzwoitym przyspieszeniem w zakresie 0-60, i wystarczającym w zakresie 60-110. Powyżej kończy się już skoczność tego samochodu, choć to jeszcze daleko poniżej jego V max.