ok, jak juz narzekalem wczesniej w innym temacie -
Deep Winter
efektowne sceny z narciarstwem ekstremalnym - i tyle
fabula glebokosci plaskiej lyzeczki, dialogi na poziomie zlobka, przewidywalnosc 200%, nawet cyckow nie pokazali (kto q uprawia seks w majtkach i koszulce? nie mowie o eksperymentach) zeby jakos ratowac tego gniota
wylaczylem gdzie w polowie, i tak bardziej sie netem interesowalem niz filmem