Może i racja. Być może metoda zapisu(?) BurnAware sprzyja mojej 216D.
Wypaliłem po jednej płycie verbatim z tego samego cake i z tymi samymi danymi za pomocą ImgBurn oraz BurnAware Free. Mam wydaje mi się, że ten drugi lepiej sobie poradził. Zresztą.. oceńcie sami:
ImgBurn:
BurnAware Free:
(Co jest ważniejsze?
Pi Errors czy Pi Failures? )
(napęd "do testów" ma parę lat więc może ponoć testować z błędami)
BurnAware jest w pewnym sensie irytujący.
Nieważne jaką prędkość ustalisz zawsze nagrywa z tą samą (maksymalną?) - średnio x12 podaje; zaczyna od x1.
Ustawiłem sygnaturkę jednak również jej nie widać tak jak i daty wypalenia :/
Nie sprawuje kontroli nad Pionkiem? W takim razie nagrywanie na nim byłoby zbyt niebezpieczne.
W ImgBurn irytujący jest malutki i mało przejrzysty 'ekranik' dodawanych plików, oraz mnogość niepotrzebnych opcji.
Cytat:
Napisany przez sobrus
Do tego CDBurnerXP albo Ashampoo.
|
"Do tego" ? ImgBurn nie radzi sobie ze wszystkim?