|
Z cyklu - nienawidzę kompa... :|
heja
napisałem ten post z jednej prostej przyczyny, bardzo ale to bardzo nienawidzę nowoczesnej elektroniki, super extra oprogramowania itp. Nie to, że zawsze czy coś, tylko wtedy gdy coś nie działa kiedy powinno działać bez problemu. Np w tej chwili mam ochotę wyrzucić mojego nowiutkiego laptopa przez okno, z jak najwyższego piętra.. Często tak macie? Jak się wątek powtarza to sorry.. ale już nie mogę. Z doświadczenia wiem, że większość z nas - zwykłych ludzi ma co jakiś czas dość całej tej techniki i towarzyszącej z nią głupoty - niezrozumiałych rzeczy.
Powracając do morderczych myśli unicestwienia mojego nowego nabytku podam prosty powód: Nowy, świerzy system XP SP3, wszystkie łaty i aktualizacje, do tego preinstalowany przez producenta laptopa. Czyli najlepszy moment w "życiu" takiego systemu prawda? Jest szybki itp, jeszcze nie spotkał wirusa... Ale uwaga, nadchodzi zonk! Firefox 3.0.0.5 po zainstalowaniu uruchamia się tylko raz, po zamknięciu okienka i próbie ponownego uruchomienia ni widu ni słuchu, za to firefox.exe w managerze zadan jest... Czyżby najnowsza łata m$ unieruchomiała jak na razie najgrożniejszą konkurencję IE7 i 6? Szybkie przemyślenie, reinstalacja firefoxa, i co? Nieee dalej to samo.. To co? Opera? Zainstalowała się ślicznie, z tym że... nie włączyła się ani razu, tak jak Firefox.. No to odpalamy iexplore.exe i szukamy problemu na google.pl. Wpisujemy adres i co się okazuje? Oj www nie wpisaliśmy... IE odsyła nas do swojej wyszukiwarki windows live która to pokazuje nam w swojej super bazie, że fakt, google istnieje. Dopiero przez klik na wyszukiwarce live uzyskuję dostęp do google, czy też jakiejkolwiek strony (jeżeli nie chce mi się wpisać www przed adresem.... ). Google niestety odpowiedzi mi nie dało, za to przypomniało mi o swojej przeglądarce chrome.. ściągnąłem, zainstalowałem, klikam na ikonkę... OOOOO działa... własnie z niego post piszę.. .fajny chrome fajny... ale jak długo będzie działać? kurde ja tylko sprawdzam pocztę i czytam onet, niech coś działa dobrze, choć raz.. ale z każdym takim bezsensem jestem coraz bardziej skłonny iśc i kupić zwykłą wyborczą, jak mi wiatr nie wywieje z rąk to spokojnie przeczytam bez awarii i widzimisię systemu...
wybaczcie, ten post musiał powstać, moja czara goryczy się dziś przelała..
__________________
|