![]() |
Ja bym sie akurat cieszyl, gdyby farma serwerow liczyla moje zadania. Moge wowczas nawet na wzglednie slabym MacBook Air liczyc rendery 4K powyzej czasu rzeczywistego. Model service-in-the-cloud (w odroznieniu od software-in-the-cloud) od dawna z powodzeniem stosuje Oracle i firmy z powodzeniem z tego korzystaja.
|
Wychodzić to teraz będzie majątek. Nie dość, że majątek kosztuje sam dotychczasowy pakiet to jeszcze im mało. Pół biedy, że to trzeba się zgłaszać online, ja się bałem że prace wykonywane są po stronie serwera... Dopiero to byłby armagedon. :szczerb:
|
|
SaaS i pady (rzadkie bo rzadkie ale...) sieci w firmie, kolejny ciekawy temat :)
Praca offline w intranecie vs praca online. Szybkość lokalnego intranetu vs rozmiar rury do internetu. Wady można znaleźć bez problemu. |
Jednym słowem tak: jak się chce mieszkać w głuszy, to już nie możesz zamówić sobie dostawy pudełka pocztą, a twój internet osiągnie akceptowalną prędkość za 50 lat.
I to nie jest jakieś robienie problemu na wyrost, bo w samych Staniach jest więcej miejsc i więcej ludności odciętej od sieci, niż u nas. Widocznie niektórzy muszą zostać burakami i redneckami. |
Ja zastosowania w firmie nie komentuję, bo to ma racje bytu, tam rok to dużo czasu i SaaS jest zasadny.
Natomiast do domu, owszem są są darmowe narzędzia, ale czasem jakość ich obsługi, bądź ilość kroków do wykonania czegoś nie jest zadowalająca (nie chcę tu wywołać flame war na ten temat:P ) Bez problemu można kupić starą wersję, lub odkupić starego BOX'a - wystarcza aż nadto, ja do dziś używam PS CS2:P |
Ale ilu osobom pakiety Adobe'iego sa realnie potrzebne, a ilu ma przerost widzimisie i wystarczylyby im darmowe odpowiedniki chocby Photoshopa?
Firmy chetnie stosuja SaaS, bo jest to cos w rodzaju leasingowania oprogramowania. Wiekszosc firm wdrazajac soft za np. 100-150 tysiecy PLN i tak bieze go w leasing, bo wylozenie jednorazowo takiej ilosci gotowki na softeare jest bezsensem i - w wielu przypadkach, zwlaszcza w dobie kryzysu - biznesowym samobojstwem. A domowi sobie poradza. Sa wersje pociachane, licencje edukacyjne, darmowe odpowiedniki i Ci co kradna. Kazdy znajdzie cos dla siebie. |
SaaS (Software as a Service) osobom "domowym" powinien spędzać sen z powiek...
bo taniej kupić raz i używać długo. |
W standardzie - pewnie mozna to rozszerzyc, ale szczegolow nie znam bo nie pracuje na Adobe'im.
|
Cytat:
|
Odpwoiadajac precyzyjnie:
1. Aplikacja lokalna ktora musi sie przynajmniej raz na miesiac polaczyc z internetem w celu aktualizacji licencji. 2. Aplikacja rozeijana ciagle, zamiast duzych wersji co jakis czas. Aktualizacje rzecz jasna dla waznych licencji. 3. 20 GB na projekty - widoczne przez wszystkie aplikacje pakietu, jako ze fantastycznie wspolpracuja. Logowanie oparte o Adobe ID. |
No ok, chcą ograniczyć piractwo, ale... przy okazji nabić kabzę. Dostęp do ich "chmury" jest na zasadzie miesięcznej subskrypcji, zdaje się $50. Takim sposobem wyciągną od użytkowników podobny pieniądz na rok, a nie na kilka lat kupując licencję z wersją pudełkową (bo raczej większość nie kupuje każdej nowej wersji).
|
Powod jest prosty - chca uciac wszystkich tych, ktorzy Photoshopa, Lightrooma i cala reszte pakietu po porstu kradna. Krok ktory im sie oplaci. Jedynie na poczatku trzeba troche wylozyc na zmiane swiadomosci ludzi.
|
Chmura Adobe
Nie wiem czy ich tam kompletnie <cenzura> czy może to ja czegoś nie rozumiem... Podobno Adobe rezygnuje z pudełek na rzecz usług w chmurze, czyli co, pracuję na ich serwerze a jak zechcę zapisać to dopiero jest to przesyłane do mnie na mój komputer? Używa ktoś tego Adobe Creative Cloud? A może to jest tylko tak, że program jest do ściągnięcia z ich serwerów, a cała praca odbywa się u mnie na komputerze-lokalnie?
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 23:00. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.