![]() |
Eset nie jest darmowy:) Testuje avasta - pare problemow ze spolszczeniem juz w instalatorze, ale to akurat mi nie przeszkadza. Wazne ze jest opcja aby w trybie pelnoekranowym nie dawal o sobie znac:)
Z Comodo zaczekam pare tygodni:) |
Eset smart security, mam od dawna... dzia***322;a idealnie
Sent from my HTC Sensation Z710e using Tapatalk |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cały czas avast - jest, działa, nie wkurza, a darmowy.
|
Czym zastapic wkurzajaca avire 2012?:) Podczas ogladania filmow na pelnym ekranie w MPC potrafi przerwac to bo cos tam robi. Szukam czegos skutecznego(darmowego tez) i bez glupich reklam, popupow itp.
|
Polecam tym, którzy u***380;ywaj***261; FF zestawik AB + WOT.
Mo***380;na unikn***261;***263; sporo niespodzianek. Sent from my HTC Wildfire using Tapatalk |
@Chris FF to nie opera. Firefoks opiera się na wtyczkach...
Samu używam AdBlocka + kilka list filtrów i w 95% reklam nie widzę :-) |
Cytat:
|
Cytat:
Co do AV i FW to jest to imho podstawa, nigdy nie wiesz czy ktoś nie napisał robaczka który ma zaszytego exploita 0-day ;) |
czesto jak patrze na znajomych, mniej obeznanych z netem, jak sobie szaleja i klikaja bez czytania to wtedy rozumie, ze nawet najlepszy AV na to nie pomoze :haha:
|
Ostatnio zawzięcie testuję Chrome, pewnie już ze 3 miesiące, dodałem NotScript, zobaczymy co będzie. W FF faktycznie nieźle działało, ale też nie do końca.
|
a wiesz Ed, co jakis czas (zadko..) niemajac zadnego AV sciagalem z netu podejzana paczuszke - wtedy kozystalem ze skanerow online i zawsze im wtedy kazalem przeleciec caly system
i jakos nic nie znajdowaly a tez ogladam rozne ciekawe rzeczy ;) |
Jak masz Firefoxa, to zainstaluj NoScript i to wystarczy na wirusy z "Grafiki" Google.
|
Cytat:
Ja przeglądając zdjęcia z wyszukiwarki Google trafiam co jakiś czas na atak, i nie mówię tu o oglądaniu porno, albo innego cudactwa. Zupełnie niewinne hasła kierują do zainfekowanych stron. Google, to największy wirus. :taktak: |
Cytat:
|
zawsze (czytaj od kilku lat) powtarzam, ze najwazniejsze jest myslenie
wiele lat nie mialem zadnego AV teraz mam, bo winda ma wbudowana darmowke starczy |
Outposta bez golych bab k***a
--- - Wiadomo***347;***263; wys***322;ana z ***63743; iPad przy u***380;yciu Tapatalk |
Cytat:
|
Nie ma. Ja bez tego tez nie sciagam.
Wiadomo***347;***263; wys***322;ana z ***63743; iPhone 4 przy u***380;yciu Tapatalk |
Gołe baby są?
|
|
Wirus na linuksie oczywiście jest możliwy :taktak:.
Z tym że miałby raczej trudne życie. Typowy uzytkownik nie ma praw zapisu poza swoim katalogiem /home i ewentualnie katalogami które sam stworzył. Ale tam nie ma ani binarek ani źródeł - także co najwyżej mógłby zarazić jakiegoś JPEGa. Zalogowanie się jako administrator poza konsolą jest dość kłopotliwe. Zazwyczaj root nie ma uruchomionego nawet XWindow. Można sobie czasem zadać trud i odpalić pojedynczą aplikację na prawach administratora, ale większość aplikacji tego nie lubi (jest ostrzeżenie). W dodatku Linux to straszny chaos ;) Jedni mają KDE, inni Gnome, wszystko w różnych wersjach. Środkowiska można mieszać, chcesz mieć xfce z managerem okien od KDE? Nie ma problemu. Inny manager logowania? OK też można. Także nigdy nie wiesz na co trafisz i co można zawirusować. Każda dystrybucja używa też nieco innych plików konfiguracyjnych, innych programów (także na poziomie systemu - np na jednych jest PulseAudio czy DBus na innych nie). Nawet wersja użytego kompilatora i jego ustawienia są inne na każdej dystrybucji, a jeżeli użytkownik sam coś skompiluje to ma praktycznie system *unikalny*. I jak tu zarazić takie binarki? To nie to samo co XP gdzie każdy ma tego samego DLLa wersja 5.1.2600 ;) Oprogramowanie jest pobierane z repozytoriów podpisanych certyfikatem, a pliki są zawsze sprawdzane (MD5) zaraz po ściągnięciu. Coś się nie zgadza - masz ostrzeżenie. Jak autor wirusa ma pecha, to jeszcze trafi na Linuksa z zainstalowanym AppArmor lub SELinux. Więc jak sobie uzmysłowią ile się trzeba namęczyć zeby zawirusować ten 1% komputerów to pewnie im się odechciewa. Owszem może być jakaś dziura, jeżeli jednak zostanie wykryta to po paru dniach większość podłaczonych do netu instalacji linuksa otrzyma załataną wersję i koniec zabawy (na szczęście Windows też ma coś takiego). Choć z drugiej strony - argument że na linuksa nie ma wirusów bo jest niepopularny jest nieco błędny. Przecież na linuksie działa bardzo duża część serwerów, które mogłyby być celem ataków. Tym niemniej wydaje mi się że już prędzej ktoś porwie się na OS X, bo jest bardziej jednolity i bardziej popularny. Programy antywirusowe na linuksa są teraz całkowicie zbędne - bo wykrywają wirusy pisane pod windows. To ma zastosowanie tylko jeżeli komputer służy jako serwer i nie chcemy rozsyłać syfu. Ale mimo wszystko najważniejsze jest mieć oczy otwarte. Ja nigdy nie zaraziłem swojego windowsa, choć testując skuteczność programów AV miałem na dysku kilkaset wirusów. Program AV w zupełności wystarczy darmowy. Szkoda pieniędzy na coś innego. Najważniejsze żeby miał częste aktualizacje, nie mulił i mógł leczyć pliki. |
Cytat:
|
Ilość załączników: 3
Darmowa licencja Avira Premium Security Suite. na 180 dni
Wchodzimy na stronę promocyjną AVIRY : Załącznik 58053 https://license.avira.com/en/promoti...xtk94zmruepkzn Wypełniamy wymagane dane wymagane do otrzymania darmowego 180 dniowego klucza. Sprawdzamy Adres e-mail (Email address) - musi on być prawidłowy ponieważ na ten adres zostanie wysłana nam wiadomość w której będzie klucz w postaci pliku rejestru oraz odnośnik do pobrania pakietu instalacyjnego. Po zainstalowaniu programu w kreatorze Klikamy na podświetlony napis hbedy.key License file, a następnie wskazujemy plik licencji (pobrany z wiadomości mail) od tego momentu możemy się cieszyć naszą wersją aviry przez 180 dni.|| Załącznik 58054 W rozszerzonej wersji mamy dostępną m.in. ochronę mail, ochronę przeglądanych stron w czasie rzeczywistym, kontrolę rodzicielską oraz wbudowany w program firewall. || Załącznik 58055 |
Nawet gdyby to, co nieznane z miejsca odrzucał?
|
@Banana nie. Nie ma systemu w 100% bezpiecznego. W przykładzie podanym przez ciebie można zdalnie mu zalać komputer róznymi ciekawymi pakietami i zobaczyć czy system to zinterpretuje nie tak jak powinien :)
Czy to UNIX, czy to Linux czy Windows, żaden nie gwarantuje 100% bezpieczeństwa. Wielopoziomowa ochrona jest niezbędna, kto twierdzi inaczej to chyba nie ma zbyt wielkiego pojęcia o bezpieczeństwie. |
Chyba jedyny bezpieczny system to taki, którego używa tylko i wyłącznie jego twórca :S
|
Cytat:
Windowsy w pierwszych wersjach pozwalały aby użytkownicy posiadali pełne uprawnienia w systemie, był to wielgaśny błąd bo każdy robaczek mógł mieć dostęp do każdego pliku. Obecnie starają się to poprawić przez tworzenie kont z ograniczonymi uprawnieniami, dodatkowo zabezpieczenia typu DEP, ALSR i inne. Windows jest zdecydowanie lepiej zabezpieczonym systemem niż MacOSX ;) Cytat:
Wystarczy spojrzeć na ten malware MacDefender i jego pochodną wersje. Program wymaga interakcji użytkownika a ile osób dało się złapać? :) Apple na początku odmawiało pomocy jak ktoś do nich dzwonił, pisał itp. przez co użytkownicy nie wiedzieli za bardzo co robić. To zdziałał program, który potrzebuje interakcji użytkownika, pomyślcie co się będzie działo jak powstaną bardziej zaawansowane cukiereczki które będą exploitowały MacOSa :) Najgorsze jest tylko to, że zdecydowana większość użytkowników tych systemów jest nieświadoma zbliżającego się zagrożenia..smutne. Jeżeli ktoś twierdzi, że bredzę to niech poczyta ludzi od bezpieczeństwa sieciowego :) APPLE != Security Jeżeli chodzi o zasobożerność programów to wszystko zależy jak go ustawimy, jeżeli heurystykę damy na max, skanowanie połączeń sieciowych na max to nie dziwne, że obciąża system. Na kompie w pracy mam NODa i też potrafi zamulić...wszystko zależy od siły zabezpieczenia i kompa na którym stoi. |
Cytat:
A świadome używanie systemu, zarówno w Mac OS jak i w Windows, jest u użytkowników na niesłychanie niskim poziomie. Tu może pomoc wyłącznie edukacja od najniższego poziomu, od przedszkola. A i tak będą ludzie robili głupoty :) |
Banan,
nie ma takiej zależności. Rzesze użytkowników Windows są przekonane, że "znają się na komputerach" z takiego powodu: Windows nie ma żadnej wewnętrznej logiki obsługi i aby go obsługiwać należy zapamiętać szereg czynności, których nie da się wyprowadzić z wiedzy ogólnej. To są czynności magiczne. I stąd to przekonanie. To też jeden z powodów popularności Windows. Cała ta dyskusja przypomina spór właściciela Maybacha z właścicielem furmanki. Ten pierwszy może mieć mniejszą wiedzę o funkcjonowaniu Maybacha niż chłop o furmance. No i co z tego? Furmanką zdrowiej, fakt. |
Kwestią sporną pozostaje świadomość użytkowników jabłkowego Unixa i umiejętność dostrzegania zagrożeń.
|
Cytat:
Dać mu wódki!!!:spoko::haha:|| |
Windowsiarze, żeby się wypowiadać na temat sensu softu antywir na OS X,
to trzeba rozumieć czym się OS X różni od Windows. |
Cytat:
avast! Free Antivirus for Mac 1.0 Beta http://public.avast.com/dev/mac-beta1/avast.dmg Sophos Anti-Virus Home Edition for Mac http://downloads.sophos.com/home-edi...vosx_72_he.dmg |
Cytat:
Cytat:
Jak będę gadał ze Stivem podrzucę mu ten pomysł :) |
Czekaj no, może Stiwi niedługo powie, że mają ekstra innowacyjny nowy super program do walki z niezidentyfikowanymi programami, ale absolutnie nie jest to program atywirusowy i nawet go tak nie nazwie. Wymyślą jakąś inną nazwę np iSecurity i wejdą w nowy wymiar oprogramowania, które zapobieże klikaniu na niezidentyfikowane programiki. Albo wymyślą, że tylko programy podpisane przez Apple, poświęcone przez Stiwa, będą mogły się uruchamiać na Macach.
:szczerb: |
Cytat:
Mnie avast bardzo dobrze pendraki czyści z uczelnianego badziewia - wiem bo testowałem też kilka razy na czymś innym :) |
Nie ma sensu - niepotrzebny daemon dziala w tle i zajmuje pamiec. Jesli bedzie cos wiecej niz 2 wirusy na krzyz w dodatku ktore trzeba sobie samemu zainstalowac, to antywirus na Maku bedzie mial sens. Tymczasem - powtorze za yaholem - wystarcza aktualizacje automatyczne.
Wiadomo***347;***263; wys***322;ana z ***63743; iPhone przy u***380;yciu Tapatalk |
Cytat:
@frog z tego co wiem Kasperski oferuje AV na jabłko więc niech się zainteresuje. |
Ok, powiem mu zeby sobie TO zainstalowal ;)
|
Cytat:
Trzeba świadomie dać zgodę na zamontowanie. Tak wiec wystarcza: -zdrowy rozsadek -bieżące aktualizacje |
Zdrowy rozsądek.
|
Znajomy ma MACa. Pyta sie o jakis skuteczny ANTY na te platforme. Co polecacie by uniknac np. takiego czegos :
Pornograficzny wirus na Makach! |
Najnowsza Panda Internet Security 2012 na trzy miesiące gratis dla windziarzy
http://www.pandasecurity.com/promoti...crosoft-vista/ Przetestuje bo Panda ostatnio parę testów wygrała:) |
Mi żaden AV nie przepuścił nigdy żadnego wirusa.
Bo i jak? Wszystkie alarmy wirusowe o nowych wirusach są szybko rozpowszechniane a aktualizacje sa codziennie. Wybór to raczej kwestia gustu, ten 1% na wykrywalności różnicy nie robi. Natomiast zauważcie, że testy które przytoczył Reetou to skanowanie on demand, które robi sie bardzo rzadko. Nic nie ma o skuteczności osłon real-time. Wiadomo, że im dokładniejsza osłona RT, tym bardziej będzie muliła. Dlatego pewne AV nie skanują wszystkiego (najczęściej da sie to ustawić). Avast na przykład potrafi nie skanować plików które już skanował i były czyste. W ten sposób oszczędza zasoby. |
Cytat:
|
Miałem NODa...
Ale Grzeniu z Edem mnie wyśmiali... Było mi przykro... |
swego czasu dostałem pena od kolesia co najpierw miał Avire a potem NODa z licencją. Się zdziwił jak zobaczył na własne oczy, że darmowy AVG od razu wyłapał jakiś syf na penie.
AVG używam od dawna, nie stwarza mi większych problemów. |
Ejasne... najlepsze było jak moja siostra pożyczyła mi pendrive żebym coś jej zgrał... od razu NOD wyleciał, że pendrive z trojanem (nie był to fałszywy alarm). Avasta oczywiście miała zainstalowanego, uruchomionego, zaktualizowanego. Dziękuję, postoję.
|
Cytat:
http://www.av-comparatives.org/image...od_aug2010.pdf Porównaj sobie wykrywalność wirusów i prędkość działania darmowego Avasta z płatnym Kasperskim. Nie jest to wyrzucaniem pieniędzy? |
Podobnie jak @andy Kasperski. Używam go już jakiś czas i mam spokój z jakimikolwiek wirusami. Wcześniej miałem avasta ale po tym jak złapał wirusa takiego ze straciłem wszystkie dane z dysku zrezygnowałem z niego.
|
zainstalowałem avg 2011 free
poprzednio miałem 9.0 żadnych lagów nie stwierdzam, a kompa mam wolnego dość |
Ja ostatnio przy testach NASa zauważyłem że Avast zdejmuje ok 2MB/s z transferu przez LAN (fast ethernet).
Avast wyłaczony - 11MB/s. Włączony 9MB/s. Komp stary, ale nie taki najgorszy - Core2@2.8Ghz, 2GB RAMu, zintegrowana karta Realteka gigabit. Procesor podczas transferów specjalnie sie nie wysila, ale i tak jest wolniej. Ale tylko w kierunku DO komputera. Do serwera leci 11MB/s z avastem czy bez. O dziwo mam zainstalowaną tylko osłonę plikową i ten plik nie był skanowany. Żadnych osłon sieciowych, p2p, www itd nie instalowałem. Sprawdziłem Comodo AV, ale to jeszcze na razie badziew. Aktualizacja 100MB i wywala sie w połowie, podziękowałem mu bardzo szybko. Może czas przetestować najnowszego AVG... Poza tym drobnym incydentem narzekać na Avasta nie moge. AVG pamietam że mulił ale ostatni raz go widziałem 2 lata temu. |
Cytat:
|
Tak się zastanawiam, skoro to produkt MS dla ich własnego systemu
-czy przypadkiem poziom integracji z systemem nie jest lepszy niż w innych programach tego typu. Po screenach widziałem interfejs fajny, prosty - może przetestuje :] Jako świadomy użytkownik potrzebuję raczej jedynie ochrony typu skanowanie przychodzącej poczty i nośników (plyty i pendraki to zawsze zawiera syf z uczelni...) |
MS SE zbiera pozytywne oceny. Instalowalem na kilku komputerach. Nie jest ociezaly.
|
A jak się sprawuje program Microsoft Security Essentials ?
|
To tylko się cieszyć, że wszystko teraz śmiga:spoko:
Lecz ja będę się upierał przy swoim, że coś raczej w kompie "siedzi" niż KIS coś mąci. Może jakiś problem sprzętowy. Osobiście używam teraz wersji 11, ale nie przypominam sobie, żebym miał z 10 jakieś problemy. Dwa z komputerów na których jest używany KIS, to kilkuletnie maszyny. |
Cytat:
Format C nic by nie dał, bo system jest świeży. Trafiła mi się z Plusa free licencja na KISa 2010, więc po posadzeniu na świeżo siódemki zapodałem również jego. Net działał jakoś dziwnie, ale nie miałem wcześniej doświadczeń z Win7, więc złożyłem to na karby nie najlepiej dopieszczonego systemu. Ale jak w trakcie np. oglądania filmu zaczęło mi ciąć wideo, to zacząłem się baczniej przyglądać, co mi grzebie tak niemiłosiernie. Okazało się, że procesy KISa zaczęły zajmować po 50% nawet do 100% czasu procesora, bo ten się aktualizuje, coś tam sobie sprawdza, a wbudowany fw coś tam sobie nie wiedzieć czemu blokuje. Próbowałem go przekonfigurować z deka, ale niewiele to dało. A później znalazłem info, że Kaspersky się kaja i przeprasza firmy za mulenie KISa po którejś tam aktualizacji. Oooo... Odinstalowałem dziadostwo, posadziłem Avasta free i się okazało, że można mieć ochronę antywirusową, która w trakcie aktualizacji i sprawdzania dysków nie zabiera więcej niż 10% czasu procesora i spokojnie można robić w tym czasie inne rzeczy. A, i net zaczął chodzić normalnie, jak pod XP. I obeszło się bez format c: :P |
Cytat:
Też mam KIS-a i to na 3 kompach i żadnego nie muli.:nie: Proponuje format:c, zamiast opowiadania bzdetów:fiu: |
Wywaliłem KISa i jak się okazało, to on był przyczyną niesamowitego mulenia zarówno samego neta, jak i całego kompa, więc zasadniczo nie polecam. Ale...
Ale jak są hardcorowcy, którym to nie przeszkadza, to można w chwili obecnej za darmo wyrwać licencję na rok na KIS 2011. Trzeba tylko przebrnąć przez instalację jego chińskiej wersji, którą później da się zamienić na bardziej przystępny język... ;) http://www.raymond.cc/blog/archives/...-for-everyone/ |
Cytat:
|
Ukazała się nowa wersja -AVG Anti-Virus Free 2011 10.0.1120
|
To chyba jak nic się nie dzieje...
|
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
U mnie nie ma żadnych reklam. :] |
Dokładnie, wersja 6 działała świetnie (choć ze skutecznością różnie było, ale to był mój pierwszy AV)
Ale niestety od 7 zamula zauważalnie, za to skuteczość jest dobra i nieźle "leczy" pliki. Najgorzej gdy siódemce trafił sie do skanowania plik spakowany UPX - kilka sekund zawiechy murowane. Avira na początku zajmowała 8MB RAM, gdy przesiadałem sie na coś innego juz chyba z 50... (to byłby czasy gdy miało sie 512MB-1GB w kompie). W dodatku te updaty po 3MB z reklamami - chyba TOTALNIE ich powaliło. Na szczęście pozostała szybka i skuteczna. Dlatego Avast, a jeżeli dodatkowo jest skuteczny, to plus dla niego. Jest też chyba najbardziej rozbudowany, choć ja używam tylko ochrony standardowej (plików). PCTools i Comodo też są obiecujące, ale cieżko je polecić gdy jest Avast .... Aha moge nie byc na bieżąco bo czas szybko leci a ja siedze z Avastem :D Może nowe AVG jest jakieś fajne :D |
Cytat:
|
ok kilku lat używam na kompach AVG Free i sprawuje się bardzo dobrze :taktak:
|
Uważałem kiedyś Avasta za najgorszy darmowy AV.
Ale czasy sie zmieniają, generalnie od czasu do czasu musiałem zmienić program, bo "w nowej wersji coś skopali". Od ponad 2 lat jade na Avaście i generalnie to ... go nie widze. Wszystko w tle, ale zawsze aktualny i nie robi problemów. I tak właśnie powinien działać antywir :D. Jest bardzo dobry, naprawde. Nie zawracam sobie głowy "iluśdniowymi" licencjami, bo po co. |
Cytat:
Ale to tylko słupki -definicje do tych testów nie zawierają najnowszych wynalazków tylko już dobrze znane i sprawdzone wirusy . A na najnowszych wirach Avast głupieje jak czegoś nie ma w definicjach albo strzela fałszywymi fochami. Ale jak za free to i tak postęp w porównaniu co było 3-4 lata temu :) |
Ja powróciłem do Avasta właśnie po Avirze -nie wchodzę na jakieś nielegalne strony itd. więc darmowy antywir mi wystarcza ;) mój brat od roku nie ma żadnego antywirusa i też żyje :D A Avira do dziś jeszcze mnie wqurwia swoim spamerskim newsweterem którym zaśmieca mi skrzynkie ;) chodź już kilka krotnie wchodziłem na ich stronę i klikałem że mam w dupie ich news....((
|
Te "zdecydowanie lepsza" z testów nie wynika. Zdecydowanie...
|
Od Avasta zdecydowanie lepsza darmowa AVIRA :)
|
Szkoda, że Avast wraz z wersją 5 został "wzbogacony" o to toporne, cukierkowate i wolne GUI. Tak btw ;]
|
No właśnie, chyba do niego wrócę... Używałem kilka lat, a teraz trafiła mi się licencja na zachwalanego KISa, który doprowadza mnie do szewskiej pasji. Potrzebuję tylko jakiegoś niezłego, darmowego firewalla do Avasta... Anybody?
|
Jestem pozytywnie zaskoczony wysoką pozycją darmowego avasta, którego od dłuższego czasu używam, szkoda, że nie ma porównania z jego płatną wersją.
|
Najnowszy Test 20 antywirusów: wykrywalność szkodliwego oprogramowania, jakość i szybkość skanowania
* avast! Free Antivirus 5.0.594 * AVG Anti-Virus 9.0.851 * AVIRA AntiVir Premium 10.0.0.603 * BitDefender Anti-Virus Pro (2011) 14.0.23.312 * eScan Anti-Virus 10.0.1058.677 * ESET NOD32 Antivirus 4.2.58.3 * F-Secure Anti-Virus (2011)10.50.197 * G DATA AntiVirus (2011) 21.0.3.1 * K7 TotalSecurity 10.0.0040 * Kaspersky Anti-Virus (2011) 11.0.1.400 (a) * Kingsoft AntiVirus (2010) 2010.07.27.193 * McAfee Antivirus Plus (2010) 14.5.113 * Microsoft Security Essentials 1.0.1963.0 * Norman Antivirus & Anti-Spyware 8.00 * Panda Antivirus Pro (2011) 10.00.00 * PC Tools Spyware Doctor with AV 8.0.0.594 * Sophos Anti-Virus 9.5.1 * Symantec Norton Anti-Virus (2011) 18.1.0.30 * Trend Micro Titanium AntiVirus+ (2011) 17.50.1366.0 * Trustport Antivirus (2010) 5.0.0.4134 http://www.vista.pl/artykuly/14313_t...kanowania.html |
a mi sie jakos "AFee" nie podoba. musilaem go uzywac kiedys z firmie w ktorej pracowalem.... i wrazenia jakies takie.. negatywne.
|
Dobra wiadomość, co prawda mam jeszcze licencję KIS na 55 dni, ale czas szybko leci. ;)
|
6 miesięczna darmowa licencja na program McAfee VirusScan Plus
Ilość załączników: 1
Program McAfee***174; VirusScan***174; Plus pozwala chronić nasz komputer przed różnego rodzaju szkodnikami oraz oprogramowaniem szpiegującym. Jak reklamuje go producent jest to program dla specjalistów i nowicjuszy. Program oprócz ochrony antywirusowej zawiera zaporę (firewall) zabezpieczającą nasze maszyny przed atakami z zewnątrz oraz program McAfee SiteAdvisor***174; który jest naszym doradcą przed wejściem na ryzykowne oraz niebezpieczne strony internetowe. McAfee***174; VirusScan***174; Plus jest wyposażony w nową technologię Active Protection która zabezpiecza pzed nowymi i nieznanymi zagrożeniami.
Bardzo dobre ostatnie testy -wykrywalność 98-99% Aby zdobyć 6 miesięczną licencję wystarczy wejść na PROMOCYJNĄ STRONĘ http://us.mcafee.com/root/landingpag...=707&cid=55697 wcisnąć przycisk DOWNLOAD na następnej stronie i wypełnić krótką ankietę (należy podać prawdziwy adres eMail) można odznaczyć wszystkie reklamowe okienka oraz wcisnąć przycisk I AGREE. Po kilku, kilkunastu minutach na nasze konto przyjdzie list od McAfee z linkiem aktywującym nasze konto. Po aktywacji konta można opuścić angielskojęzyczne strony McAffe (w innym przypadku ściągniemy angielską wersję programu) i udać się na www.mcafee.com.pl po kliknięciu na link Moje Konto lub Zaloguj się należy zalogować się wcześniej podanym adresem eMail oraz hasłem. Przejdziemy na nasze konto z którego będziemy mogli pobrać polskojęzyczną wersję instalatora sieciowego programu McAfee***174; VirusScan***174; Plus (rozmiar instalatora ~2MB). Podczas instalacji zostaniemy poproszeni o ponowne podanie adresu eMail oraz hasła, następnie instalator pobierze z serwerów McAfee pliki instalacyjne (rozmiar ~70MB) i automatyczne zainstaluje produkt z licencja na 6 miesięcy na naszym komputerze. Załącznik 53889 |
AI widze ewoluowalo.
Nie ma to jak swiadomy uzyszkodnik :P |
Cytat:
Ponadto do wersji 2010 pasuje kluczyk od wersji poprzedniej 2009 :taktak: Cytat:
|
Uwierzyłem! :w00t:
|
Cytat:
A ja przekonałem się ostatnio, czemu używam płatnego Nortona, skoro tyle jest darmowych zamienników. Zainstalowałem na notebooko Comodo Antywirus (czy jakoś tak). Niewiele zajmuje, szybko działa, darmowy.. wydawał się ok. Do czasu.. Na początku co jakiś czas pojawiały się różne komunikaty - długie - ale czytałem je, zaznaczałem odpowiednią opcję oraz dodatkowo, żeby pamiętał moje wybory. Myślałem, że program szybko nauczy się, co powinien robić i nie będzie mi już tym głowy zawracał. Próżne nadzieje. Używałem i używałem, a komunikatów nie ubywało i w końcu przestałem je w ogóle czytać, przyciskając tylko "Zezwól". To też nic nie zmieniało i w końcu już zacząłem przyskać jak leci, żeby tylko te durne komunikaty znikały z ekranu. W końcu.. wyłączałem program, a teraz przymierzam się do usunięcia go z autostartu. Gdyby tylko poczta nie potrzebowała 12 (jak na razie) dni na przesłanie małej przesyłki na krótkiej trasie to wróciłbym już do Nortona, którego się instaluje i o nim zapomina.. |
|
Cytat:
|
U mnie na 7
Kaspersky Internet Security 2010 9.0.0.736 bez problema |
Odnośnie kasperskiego. Na XP mam zainstalowaną wersję 6. Oczywiście oryginalny klucz. Chciałem zainstalować tą wersję na win7 i kicha :/ brak kompatybilności... Zainstalowałem KISa 2010 i tez jakiś błąd wywaliło.
Pytanie: Jaką wersję zainstalować (coby na 7 chodziła) i czy będzie się dało uaktywnić klucz z wersji 6.0? (bo rozumiem, że wersja programu będzie wyższa niż 6) |
Jeżeli nie mamy problemów, to po co wydawać kasę na płatne programy antywirusowe ? Darmowe też są OK.
|
Dla tych co mają konto w ING KIS 2010 za 70zł
|
Nie brałem jeszcze klucza -ale obejrzałem pudło -klucze bedą działać nie dłużej niż 30 marca 2010 ,więc można góra 2 kluczyki niepełne zużyć.
|
Jest jedno ale - kluczyk działa do 30 grudnia... Znaczy do tej daty trzeba aktywować.
|
Nie powinien bo kluczyk z Rzepy nie jest testowy- np.można sobie na 4 e-mail kluczyki zamówić i odpalać kolejno.
|
Zainstalowałem KIS z Rzepy, aktywowałem test na 30 dni, ciekawe czy jak mu dam ostatniego dnia kod, który otrzymałem na 90 dni, to nie odliczy tego okresu testowego? Chyba nie...
|
Kupiłem ostatnio taki zestaw za 59 zł - Kaspersky Internet Security 2010 + 4GB Gooddrive Edge Black, w sumie potrzebowałem na szybko pen-drive przy okazji nawinął się tez Kaspersky, warto bo mamy 4 GB i antywirusowe oprogramowanie całkiem porządne na czas. 6 mies. licencja - akurat aby protestować i ewentualnie sobie przedłużyć
|
Kupiłem wczoraj wersję BOX Nortona 360 3.0 (na trzy stanowiska) za 55 złotych.. Powinienem chyba jeszcze napisać do firmy podziękowania za atrakcyjną ofertę 190 złotych jako dla stałego klienta i przeprosić, że z niej nie skorzystałem...
|
Ja tam używam Kaspersky Internet Security 2010
Teraz można nabyć za 129 zł Ja jak kupowałem była tylko wersja 2009 i się ceniła 179 zł ... |
Uzywam Aviry, poza tym Firewalla PC Tools, PC Tools Spyware Doctora oraz czasem włączam Spybota. Ponadto Peer Block - następca Peer Guardiana.
|
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 07:24. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.