![]() |
Ilość załączników: 2
tak patrzę na niektóre zdjęcia i stwierdzam że gejmschibicjonizm Załącznik 134603 powinien być także opisany chociaż na wikipedii. Załącznik 134602
|
Cytat:
|
Firmware nie może blokować gier (na PSTV jako jedynej w historii może).
Po za tym za 20 lat to zagram na emulatorze w swoją grę, bez obaw że np. Sony wywali ją z serwerów czy na dobre odetnie konsolę od swojej sieci (o ile w ogóle ta firma będzie jeszcze istnieć bo i tak bywało w historii, że kolosy padały) - właśnie dlatego, że jest na płycie. @Iskander Mylisz pojęcia. Nikt (?) nie kwestionuje pojęcia własności do utworu etc. tylko własności przedmiotu (cyfrowa wersja gry to dla mnie także przedmiot). W chwili obecnej, tak jak M@X napisał, w świetle prawa to co masz na płycie czy na dysku w żaden sposób nie należy do Ciebie - tylko wypożyczasz. Ale ja podążam za boskim prawem moralnym i mam to gdzieś. Kupiłem == moje i mogę robić z tym co zechcę, rzecz jasna w granicach poszanowania praw twórców (czyli nie będę nikomu udostępniać pirackiej wersji czy podmieniać logo Capcom na logo Przemek inc., ale kiedy tylko będę mieć ochotę to sobie zmodyfikuję np. ilość amunicji w Resident Evil czy zrobię kopię na kilka konsol). Są już nawet tacy debile co zrównują grę używaną z piracką... |
Dobra pany kto tu posprzata , bo mi sie nie chce i bede robic kasuj kasuj :szczerb:
|
Cytat:
Artyści, którzy zawierają niekorzystne umowy z wytwórniami płytowymi, przenosząc w całości właśnie prawa majątkowe, również są pokrzywdzeni. I to w większym stopniu niż gracze, pozbawiając się praw do tantiem na przykład. Wszystko jest kwestią treści. Problem leży jak zwykle w tym, że postęp technologiczny wyprzedza obowiązujące prawo, a same treści umów licencyjnych są kontrowersyjne i moralnie wątpliwe. Bo ja też mogę się umówić z sąsiadem, że zabraniam mu korzystania z toalety w godzinach wieczornych i spisać to na umowie. I tu w grę wchodzą sądy i jasne, konkretne ustawodawstwo. Czy to się komuś podoba czy nie, odchodzimy od tradycyjnych nośników w kierunku dystrybucji cyfrowej, która jest nowym polem eksploatacji własności intelektualnej. Według mnie, jest to świetny moment na większe uniezależnienie się twórców i artystów od wielkich wytwórni płytowych. I dla odbiorców również to jest super sprawa - płacąc 20 zł na miesiąc mieć legalny dostęp do masy, masy utworów. Wiem, że wypowiadam się głównie o branży muzycznej, bo nie interesuję się grami i programami komputerowymi, ale wydaję mi się, że pewne podobieństwa występują. Oczywiście nie możemy zapominać, że taki Sony Computer Entertainment zarabia przede wszystkim dzięki sprzedaży gier, bo na produkcji sprzętu przecież traci. Na, nomen omen, licencjonowaniu trzepie kasiorę. Już teraz przecież w poszukiwaniu oszczędności obecne generacje konsol zrezygnowały z opracowywania własnych układów, na rzecz architektury stosowanej w komputerach. Czy konsole zjedzą własny ogon? Wydaję mi się, że tak i za kilkanaście lat ich produkcja będzie zupełnie nieopłacalna. Tak samo jak trzymanie wersji cyfrowej na serwerach niewspieranego systemu, np. PS3. :D |
Chyba ze wydadza nowy FW(blokujacy pewne gry) i akurat jestes online - po 20 latach male szanse ale zawsze sa;)
|
Zależy jakie gry... Nie kupuję gier w wersjach alpha. Bitki od Ubisoft, Bethesda, EA, Activision prawie w 100% są niegrywalne w wersjach premierowych, ale i rzadko od nich pojawia się coś wartego pozostawienia.
Jak masz na nośniku to Cię nie odetnie bo musieliby Ci je fizycznie zabrać... ;p Patche z kolei można archiwizować na PC, na wypadek gdyby Sony zaczęło blokować dostęp bez autentykacji. |
Cytat:
Wracając do poprzedniego wątku - gość daje mi 650 zł za te 10 gier. Z jednej strony serce ściska jak pomyślę jak o nie dbałem.. z drugiej strony, czy patrząc realnie, jest w ogóle szansa dostać za nie więcej? Doradźcie proszę. Póki co wystawiałem tylko na OLX, dziś wrzucę jeszcze na Gumtree. |
Ja nie mowie ze to jest dobre - prawo autorskie w zbyt duzym stopniu chroni autora, a na za mało pozwala użytkownikowi, podobnie jak prawo konsumenckie pozwala klientowi na zbyt duzo, a przedsiębiorcę do zbyt wielu rzeczy zobowiązuje âbo takâ. Ale taka jest rzeczywistość, ktora bezemocjonalnie (bo użyłem tylko faktów) opisałem.
|
I to juz jestem w stanie zrozumieć i szanować.
Co do gier i prawa własności to zdania nie zmienie. Prawo nie działa wstecz zatem wystarczy nie wspierać obecnych dystrybucji. .. tak .. wiem ... utopia mi sie marzy. Troche nie masz racji z tym że musiał bym przestać grać. Gdybym miał tylko jeden dzień na jedną grę maksimum ale gre w oryginale i nie wersji cyfrowej to już teraz miał bym zajecia na jakies 2 lata przynajmniej. Oczywiscie mówię o wszystkich posiadanych architekturach. |
Cytat:
macOS to platforma ktorej używam od ponad dekady. Umiem napisać skrypt basha, połączyć się przes SSH z moim Raspberry Pi na odległość, wyedytować w Terminalu *.plist w nano, wyłączyć narzucona kontrole integralnosci plików, skonfigurować sobie automatyczny backup via SMB, a pośród zainstalowanych aplikacji dzielnie w docku prężą się XCode i IntelliJ IDEA. Nie okreslilbym sie mianem laika, ale tez dlatego macOS to świadomy wybor na codzień - to UNIX ktory zawsze i po każdej aktualizacji działa, w przeciwieństwie do Linuxa, dlatego nie wyobrażam sobie lepszego środowiska do pracy na codzień :taktak: |
:taktak: co fizycznie w rece to jest ;)
|
Gówno mnie obchodzi licencja. Rzeczywistość jest taka, że "cyfrówkę" może mi Sony skasować, a płyty z domu nie wyniesie. I to tyle w temacie własności i kontroli...
|
Ilość załączników: 1
Cytat:
Ale zgodzę się, w cyfrowym świecie usilnie forsują zmianę dogmatów postrzegania posiadania czegoś na własność, z tym że biegun jest tutaj tylko jeden i bardzo niekorzystny dla użytkowników/nabywców :czytaj: Dodaję po chwili... Właśnie się zorientowałem z kim piszę po avatarze... i nasuwa mi się pytanie. Czy wszyscy fani Apple mają już fazę na takie postrzeganie otoczenia i produktów z usilnym wciskaniem tego innym, czy tylko ja mam takiego pecha na takich trafiać? Serio @M@X nie gniewaj się, bo nic do Ciebie nie mam, jednak w otoczeniu mam kilku użytkowników Apple'a którzy nie mają gruntownej wiedzy o archiwizacji, backupach, CFW i tym podobnym zagadnieniach... są wręcz ślepi na argumenty, że nie ma idealnego rozwiązania, a i tak upierają się przy swoim nie potrafiąc zarazem dać rozwiązania zadanych problemów. Straszna ignorancja i podejście, że się należy do jakiejś elyty czy jak... Załącznik 133880 |
Cytat:
W duzym skrócie - jeśli w licencji gry na płycie znajdzie sie tekst, ze w dowolnym momencie licencja moze zostać cofnięta, to jesli za 15 lat producent nadal bedzie istniał i powie ze kazdy kto nabył nośnik z gra ma przestać jej używać BO TAK to ma do tego prawo, bo zgodziłeś sie na to klikając âI Agreeâ. Jesli jako właściciel NOŚNIKA złamiesz wtedy LICENCJE gry ktora sie na nim znajduje to jestes w świetle prawa takim samym złodziejem jak ktos, kto za licencje nue zapłacił i pobrał ja z internetu. Tyle. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 17:38. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.