![]() |
Ilość załączników: 1
Ehhh a później się dziwią że to nie to samo, że to nie ten klimat, że już tak nie smakuje...
Oczywiście można prawić o emulacji godzinami, na temat poprawnej konfiguracji emulatora natomiast tygodniami jak nie miesiącami. Fakt jest taki że Emulowane gry owszem wyglądają dużo ładniej i mogą mieć lepszą rozdzielczość, ale przy tym układzie nie czujemy do niej takiego nastawienia jak w przypadku oryginalnej architektury i oryginalnej konsoli. To jak pić do lusterka poniekąd..., albo sylwestra spędzać samemu w domu słysząc jak się obok koledzy bawią za rogiem... Porównać to można też do syndromu pirata... w morzu gier nie ma w co grać. Bo też jest ta świadomość że uruchamiamy coś co jest jak by demem samego siebie. Zapytał bym inaczej ... ile gier przeszedłeś w całości na konsoli w domyślnym układzie, a ile na emulatorze. Owszem da się przejść na emu., ale i tak większość pograła chwilę i do tytułu nie wróciła. Owszem emulacja ma wiele zalet i nie jestem jej przeciwny (no choćby brak kablaniny), ale też jej nie gloryfikuję bo to nie to samo i basta. Załącznik 133878 Poza tym emulacja jest OK jeśli chcemy coś nadrobić co nie jest już dostępne, albo nie możemy ze sobą targać konsol i wystarczy nam substytut ;) |
Piszecie o emulacji sprzetu wartego max. kilkaset zlotych na sprzecie za kilka(nascie?) tysiecy(aby to plynnie dzialalo, mi emulacja 1:1 nigdy nie byla potrzebna, wiec z emulacji PSX na PC bylem bardzo zadowolony i wiele gier tak ukonczylem(sporo z duzym kombinowaniem itp.)) - to sie raczej kupy nie trzyma i nie ma sensu.
|
Sega miała fetysz astronomiczny. Po latach nawet okazało się że był Pluton. :) Nie wiem czy nie fejk, ale na AG ktoś wystawił: fuzja Genesis z 32X i Saturnem. Jakby taki oficjalnie trafił do sprzedaży to bym brał (chociaż szczerze... wolałbym saturnodreamcasta). Tylko że wtedy bym się wyprztykał z waluty, nigdy nie kupił PSX'a i nigdy nie zainteresował sceną konsol. Ale te koleje losu dziwne potrafią być. Bo plany ponoć były (i kto wie czy taki prototyp gdzieś im nie gnije w kartonie zapomniany przez Boga i czas). :D Skoro odnalazł się "SNES PlayStation" to kto wie, kto wie... Nawet nie wiedziałem, że takie wynalazki powstały: https://strefapsx.pl/playstation-continuity-checker/
Jednak wciąż są gry na Saturna warte archiwizacji. Z hitów mamy Panzer Dragoon Saga, Radiant Silvergun, ale także Linus cośtam czy sequel Legend of Thor. O ile Playdii to mi specjalnie nie żal (sądząc po screenach i recenzjach to same kapiszony ;p), o tyle Saturna odżałować nie mogę. Xbox'a zresztą też bo ma te parę bo parę, ale genialnych ex'ów (remake Conkera z N64, dwa nowe Oddworldy (są odświeżone porty na np. PS3) czy pewne gry jak Black chodzą znacznie lepiej). |
Ok, taki PCSX2 pozostawia wiele do życzenia w kwestii wykonania. Osobiście nie gram w gry, ale z tego co widzę, to można na nim zagrać na w miarę porządnym sprzęcie i to w większej rozdzielczości niż na PS2.
Porządnego emulatora PS1 nie ma, bo każdy i tak korzysta z tych, które dostępne były od stuleci i działają, typu ePSXe, PCSX-R. Chociaż był kiedyś taki twór o nazwie XEBRA, nie wiem czy jeszcze rozwijany. Sam Pan wiesz, że architektury konsol starszej daty są skomplikowane. Mnie tam Saturn kojarzy się bardziej z planetą ;), ale skoro mówisz, że emulator jest cienki, to oznacza, że nie opłaca się nikomu po godzinach zarywać cennego czasu na pisanie jego. Korzyści w postaci gier na tę platformę najwidoczniej nie są adekwatne do spędzonego czasu na stworzenie emulatora. |
Nie wiem co to Bandai Playdia ale w klasyki pokroju Hotel Mario i Zelda: the Faces of Evil da się poprawnie emulować, poprawnie znowu słowo klucz, działa bo działa. Ja się cieszę z tego co mamy, a że nie będzie emulatorów jak 1:1 to kiedyś nawet taki jeden Berion, zdaje się, prawił wykłady. :P
|
Na pewno bez problemu? Jak emulujesz Bandai Playdia? Jak 3DO np. Panasonic? I możesz powiedzieć że to złom, a Xbox wyjątek. Ale teraz spróbuj zdać sobie sprawę z tego, że do dziś nie ma emulatora PSX z prawdziwego zdarzenia, nie mówiąc już nawet o bezproblemowej emulacji Dreamcasta, PS2, a tym bardziej Saturna.
I nie to, że ja jestem taki ortodoks sprzętowy. Nie jestem. Jestem natomiast orędownikiem własności i niezmienności, a tego cyfrowa dystrybucja w żadnym stopniu nie zapewnia i tego np. M@X nie może objąć swoim umysłem bo dla niego to tylko "przyjemność teraźniejsza" (>> będzie to ok, nie będzie to trudno). Kontroluje ją ktoś inny niż ja, więc jest z definicji zła. I oczywiście nic na to nie poradzę bo jak sam zauważyłeś, gry na płycie dla PS4 niczym się nie różnią od gier cyfrowych, a bywają i nawet gorszymi edycjami (vide remake'i Spyro czy premierówki z bugami krytycznymi, o DLC i pierdylione płatnego mniejszego syfu nie wspominając). Dzisiaj nie da się kupić gry kompletnej, ani nawet nie da się jej kupić w pełnym tego słowa znaczeniu. I będę występować zawsze przeciw takiej filozofii bo chcę i mam do tego etyczne prawo by to co kupuję działało wiecznie i można było komuś przekazać. |
Ale oprócz tego nieszczęsnego Xboxa resztę sprzętu można emulować bez problemu. To, że postęp względem innych emulatorów jest o wiele gorszy wynika z wielu czynników. Między innymi z braku dokumentacji podzespołów, zwłaszcza procesora graficznego. Z tego też powodu zamiast emulować sprzęt (LLE), próbowano symulować działanie jego (HLE), korzystając z podobieństw (jak się okazuje dość pozornych) systemu operacyjnego do tego, którego używamy na co dzień w komputerach. To była kolejna ślepa uliczka, bo różnice między pojedynczymi grami są dość duże - każda nowsza wersja bibliotek XDK to nowy sterownik, np. graficzny. I od nowa zaczynamy dostosowywać emulator do kolejnej gry.
Tak to mniej więcej wygląda. Jak ktoś ma w posiadaniu większy wokabularz techniczny i znajomość tematu, to proszę, aby mnie poprawił. ;) |
Cytat:
:>:>:>:>;);) |
Cytat:
|
Cytat:
Wszystko ma swoją ograniczoną żywotność i przydatność, niektóre formy są skracane (wymuszane aktualizacje, brak kompatybilności, Alternatywnego sprzętu do uruchomienia) i to wszystko zaplanowane nawet przez producentów, ja wolę mieć wybór, a nie że mi ktoś będzie konto w PSN czy gdzie indziej czyścił. W internecie trwa zacięta walka z doktryną i paradygmatem prawa własności i nabycia. |
Pytanie czy napęd wytrzyma dłużej niż pamięć masowa. I czy serwery zostaną zamknięte zanim padnie konsola. I czy na płycie rzeczywiście jest gotowy, ukończony produkt.
Jeśli wiecie co mam na myśli ;) |
"Pasja zbieracza mnie przeistacza...,"
fakt T-Raperzy z nad Wisły śpiewali o spawaczach, ale jakie to aktualne... :P Scena jak i retro dopóty będą żyć, dopóki bezproblemowe będzie przechowywanie gier na nośnikach fizycznych, nie komplikujących swobodny dostęp do treści na kolejnym urządzeniu. Wersje cyfrowe poza domowym zastosowaniem to zuuuooo. A jako domowe zastosowanie mam na myśli... ulubioną grę kopiuję/instaluję i gram, a płyteczka się nie rysuje w pudełeczku. |
A ja podchodze do tego inaczej , zadaje sobie pytanie czy gra jest z seri ZZZ ZakupZaliczZapomnij , czy tak mi sie spodobala ze kiedys do niej powroce, jesli tak to zostawiam, a jak nie to na handel bo nie ma co kisic ;)
|
Fajnie tak, ale do czasu aż:
Na Twoim miejscu wynegocjowałbym z żoną i własnym sumieniem pozostawienie gier wybitnych, a pozostałe "do żyda". Redukcja miejsca, zachowanie najcenniejszych okazów. Wilk syty i owca cała. |
Dzięki za rady :) Spróbuję jeszcze na Gumtree.
Cytat:
I w związku z tym, żona jako głos rozsądku zaproponowała, żeby spróbować sprzedać te nośniki bo głupio tak dwa razy to samo kupować, ciężko się z tym nie zgodzić. Długo dojrzewałem do decyzji ;) Ale jak już dojrzałem to coś czuję, że i tak tego nie sprzedam. Wczoraj jeden ze sklepów wycenił moją kolekcję PS4 na 500 zł. Ich to nie obchodzi czy chuchałem, dmuchałem, czy z folii, nie folii, czy pachnie nowością czy szyszką. Dla nich to są zwykłe używki na których chcą / muszą zarobić. A ja jeśli miałbym to oddać za taką kasę to wolę schować do kartonu i gdzieś upchać. Uprzedzę pytanie - myślałem, że kwota 800 zł byłaby w granicach rozsądku i za taką cenę wystawiłem na OLX. @damian1994: Nie sprzedaję osobno bo wychodzę z założenia, że albo pozbywam się całości albo w ogóle. Nie chce mi się później tracić czasu i przez najbliższe dwa, trzy lata bawić w handlarza sprzedając po sztuce. |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 02:23. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.