Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Film i Muzyka (https://forum.cdrinfo.pl/f26/)
-   -   Co przeczytales ostatnio? (https://forum.cdrinfo.pl/f26/co-przeczytales-ostatnio-59760/)

Pagerus 29.12.2005 20:02

Ja nadal czytam to co ostatnio czytałem - znowu długa książka a czasu mimo świąt nadal mało... :(

Mich@ł 29.12.2005 19:22

Ja właśnie skończyłem "Kod Leonarda da Vinci"... Bardzo ciekawa lektura, polecam :)

mgit 29.12.2005 19:10

A ja ostatnio przeczytałem lektóre Lalka B. Prusa a w trakcie czytania Nad Niemnem :)

Patrix 29.12.2005 19:05

Cytat:

Napisany przez malaczarna
a przy okazji lektur to ja mam swoja ulubiona:) "Kamienie na szaniec"

przyznam, ze nie odwiedziałem tego działu;]
ale faktycznie ta lektura też mi się bardzo podobała, do tej pory lubie z podstawowki jeszcze robinsona.

a ostatnio zainteresował mnie Daniken, pozycje:
- sladami wszechmogacych
- antyczni kosmonauci

Ciekawią mnie jego teorie wpływu istot pozaziemskich na życie ludzi w czasach przedhistorycznych, tzw. paleoastronautyka (badanie przeszłości ludzkiej cywilizacji) poprostu polecam.

nimal 29.12.2005 18:46

Cytat:

Napisany przez Pagerus
Wiesz, że jest anime na podstawie tej historii? Zrobiłem je ten sam gość co oscarowe Spirited Away - Hayao Miyazaki :)

wiem wiem
jeszcze nie ogladalem, choc mam juz dosc dlugo w ladnej kopii - czasu brak :(

malaczarna 29.12.2005 17:52

zaczelam czytac kolejna ksiazke:) i 3 sa juz w kolejce:)
(ksiazki z serii dla pan:) )

Pagerus 22.12.2005 08:51

Cytat:

Napisany przez nimal
Pagerus - jest juz polskie tlumaczenie
http://www.ksiegarnia.ksiazki.pl/ind..._detal=3575601
nawet tytul "bardzo dokladnie" przetlumaczyli ||
ale po tlumaczeniach tytulow filmowych (wirujacy seks czy elektroniczny zabojca) juz nic nie powinno mnie zaskakiwac ||

Wiesz, że jest anime na podstawie tej historii? Zrobiłem je ten sam gość co oscarowe Spirited Away - Hayao Miyazaki :)

Kristoferros - ja mimo wszystko polecam Ci książki z uniwersum Forgotten Realms :)

Kris 22.12.2005 08:41

Ja ostanio pokochałem sagę Sapkowskiego - Krew elfów... i dalej... Przeczytałem też "Narrenturm" oraz "Bożych bojowników" - całkiem ciekawe... Natomiast, jeśli ktoś chce zobaczyć inny świat fantasy niż u Tolkiena, to gorąco polecam!

Poza tym, zachęcam do przeczytania książki Grzędowicza "Pan lodowego ogrodu" - niesamowita książka, może wciągnąć bardziej niż cokolwiek! Jedna z najlepszych książek fantastycznych jakie w życiu czytałem! Polecam!

nimal 22.12.2005 08:30

Pagerus - jest juz polskie tlumaczenie
http://www.ksiegarnia.ksiazki.pl/ind..._detal=3575601
nawet tytul "bardzo dokladnie" przetlumaczyli ||
ale po tlumaczeniach tytulow filmowych (wirujacy seks czy elektroniczny zabojca) juz nic nie powinno mnie zaskakiwac ||

Pagerus 22.12.2005 08:14

Cytat:

Napisany przez Jabba the Hutt
Na Święta radzę zabrac sie ponownie lub po raz pierwszy za Władcę Pierścieni. To taka "świąteczna" książka.

Jabba

Dokładnie - sam Władcę czytałem jakoś tak w okolicach świąt :)

A co do "Howl's Moving Castle" - jaki jest polski tytuł? No i czy w ogóle jest to przetłumaczone na polski?

Ja dzisiaj rano w tramwaju skończyłem "Duch Demona" Salvatore i od jutra zabieram się za III tom sagi - "Apostoł demona" :)

Jabba the Hutt 22.12.2005 01:49

- Dawid Weber - Wojna Honor t.I i II
- Timothy Zahn - ''Rozbitkowie z Nirauan'' (Star Wars)

oraz po raz kolejny starą książkę Aleksandra Krawczuka o rzymskich cesarzach - tym razem część II - Dominat.

A książki są za drogie. Za SW zapłaciłem 34 zł (a to mała książeczka). Wojna Honor to 28 i 29 zł.Bo dwa tomy.

Na Święta radzę zabrac sie ponownie lub po raz pierwszy za Władcę Pierścieni. To taka "świąteczna" książka.

Jabba

gochawiocha 20.12.2005 10:29

A ja sięgnęłam po bardzo ciekawą książkę, która niedawno wyszła- polecam!
Adresowana do młodzieży , pewnie ze względu na wiek bohatera.
Andrzej Pilipiuk- Norweski Dzienik t. 1 i juz nie mogę doczekać się na dalsze.
Akcja dzieje się głównie w Norwegii, dokąd został przewieziony chłopak z Poski, podobno ze względów bezpieczeństwa. Mieszka w rozwalonym domu,który to dom sam (a później z przyjacielem), doprowadza do stanu używalności.
A w tym wszystkim koncepcja, że potomkowie carów stworzyli własne miasto- w Norwegii właśnie-w którym zajmują się dość dziwnymi rzeczami.

nimal 20.12.2005 09:16

wlasnie czytam Roberta Ludluma - The Bourne Identity (po raz drugi, tym razem w orginale - dlatego podaje ang tytul)
wczesniej czytalem Diana Wynne Jones - Howl's Moving Castle (tez w ang)
wieczorami malenstwu na dobranoc - J.K.Rowling - Harry Potter and the Sorcerer's Stone (tez w ang)

edit:
kocham ksiazki i czytam je, choc nie poswiecam im tyle czasu co np w liceum (kiedy potrafilem czytac po jednej ksiazce dziennie), bo nie mam na to tyle czasu juz teraz... jedno co mnie dobija to ceny - mam sporo ksiazek i je kupuje nadal
mam np cala kolekcje harrego... ale po pl, choc czytam tez (najpierw...) w orginale - jednak kupowanie w polsce ksiazek wydawanych w jezyku angielskim to samobojstwo - ceny powalaja
wiec i tu kwitnie netowe piractwo :D

Pagerus 20.12.2005 09:06

Ech... wychodzi na to, że coraz mniej ludzi czyta - albo im się nie chce albo brakuje czasu - przynajmniej tak mi się wydaje... ja tam się cieszę, że od dziecka lubiłem dużo czytać - i tak mi pozostało po dziś dzień :)

yahol 19.12.2005 23:54

Cytat:

Napisany przez Berion
Na to, to raczej nie ma szans. Co najwyżej dopisanie lit. do f&m...
.

O tempora, o mores!

Berion 19.12.2005 19:36

Cytat:

Napisany przez yahol
Czarno widze przyszlosc dzialu, czy subforum o ksiazkach. [...]

Na to, to raczej nie ma szans. Co najwyżej dopisanie lit. do f&m...

Cytat:

Napisany przez malaczarna
[...] a moze ktos czyta chociaz gazete z programem??? [...]

Po co jak nic nie ma w telewizji ? :D

Cytat:

[...] warto tez napisac list zamiast meila to mile:)
... ale jakże wolne.

malaczarna 19.12.2005 18:41

Cytat:

Napisany przez yahol
Czarno widze przyszlosc dzialu, czy subforum o ksiazkach.
Nikt nic nie pisze, nikt nic nie czyta.
Normalka.

to tragedia a nie normalka:(


a moze ktos czyta chociaz gazete z programem???


ludzie zacznijcie czytac


warto tez napisac list zamiast meila to mile:)

Pagerus 17.12.2005 13:41

Ja cały czas czytam tę samą książkę - długa jest, mało czasu - i to dlatego... a nie będę się przecież o niej w nieskończoność wypowiadał...

malaczarna 16.12.2005 13:08

co mozna poczytac na swieta??????cos optymistycznego:)

ja czytam:) a reszta zapomniala o istnieniu ksiazek:(, albo jeszcze nie wie o tym:) ze mozna o nich napisac

yahol 16.12.2005 13:08

Czarno widze przyszlosc dzialu, czy subforum o ksiazkach.
Nikt nic nie pisze, nikt nic nie czyta.
Normalka.

Pagerus 13.12.2005 18:20

W tej książce Salvatore, którą obecnie czytam też jest ciekawie przedstawiony układ Państwo - Kościół... A wszystko w moim ukochanym świecie fantasy :)

DreamCrusher 13.12.2005 17:54

Jacek Piekara:
Sługa Boży
Młot na czarownice
Miecz Aniołów
Cytat:

Mordimer Madderdin powraca w kolejnym, trzecim już tomie. Fabuła sześciu opowiadań toczy się w alternatywnej (tu w roku 33 Chrystus nie umarł na krzyżu, lecz zszedł z niego i ukarał swych wrogów) rzeczywistości późnego średniowiecza. Główny bohater - inkwizytor - jak zwykle będzie czujnie stał na straży jedynie prawdziwej i świętej wiary, a grzesznikom z miłością ofiaruje ekstatyczną boleść stosu. Jego rola będzie tym trudniejsza, że na świecie szerzą się niepokoje oraz herezje, a w dodatku narasta śmiertelny konflikt pomiędzy władzami Kościoła a pragnącym utrzymać niezależność Świętym Officjum. Oczywiście inkwizytor będzie musiał i tym razem rozwiązać kryminalne intrygi, zmierzy się z demonami i czarnoksiężnikami oraz przeciwnikami religijnymi i politycznymi.
jak dla mnie - swietne
az sie nie moge doczekac kolejnego tomu - Łowcy dusz :)

malaczarna 13.12.2005 17:20

Cytat:

Napisany przez Smartek
ja "Syzyfowe Prace" Stefana Zeromskiego - bo to lektura..
i niedlugo nastepna : "Maly Ksiaze".. pozniej "Pan Tadeusz" - ale juz sie w audiobook'a zaopatrzylem :taktak: ;)
pozdro ;)

a przy okazji lektur to ja mam swoja ulubiona:) "Kamienie na szaniec"

yahol 13.12.2005 17:06

William Gibson - prorok cyberpuku
 
Neuromancer.

Case jest kowbojem cyberprzestrzeni - hakerem przyszłości, który z powodu nielojalności zostaje okaleczony przez rosyjską mafię. Wstrzykują mu mykotoksynę, która blokuje część funkcji układu nerwowego. Od tej pory nie może wykonywać swego zawodu, gdyż wejście w cyberprzestrzeń odbywa się na zasadzie połączenia komputera z mózgiem człowieka. Cały czas szuka kogoś, kto mógłby mu pomóc. Szansą staje się nowo poznany człowiek.
Powieść określana jest jako kultowa pozycja gatunku zwanego "cyberpunk". Rzeczywiście odnajdziemy tu wszystko, co jest charakterystyczne dla tego typu pisarstawa: szybkie i inteligentne komputery, cuda techniki tworzące z ludzi cyborgów, wyszukane narkotyki, wielkie pieniądze, ciemne interesy i dużą dawkę dekadencji. Utwór Gibsona czyta się łatwo, choć czasami trudno nadążyć za akcją. Być może niektóre fantazje autora mogą dziś wywołać uśmiech na twarzy czytelnika, lecz nie zapominajmy, że książka powstała 17 lat temu. Obowiązkowa lektura dla fanów SF.

Czytajcie i radujcie sie :)

Pagerus 13.12.2005 17:04

Cytat:

Napisany przez Smartek
ja "Syzyfowe Prace" Stefana Zeromskiego - bo to lektura..
i niedlugo nastepna : "Maly Ksiaze".. pozniej "Pan Tadeusz" - ale juz sie w audiobook'a zaopatrzylem :taktak: ;)
pozdro ;)

Leniuszek :bicz: :P

Smartek 13.12.2005 15:45

ja "Syzyfowe Prace" Stefana Zeromskiego - bo to lektura..
i niedlugo nastepna : "Maly Ksiaze".. pozniej "Pan Tadeusz" - ale juz sie w audiobook'a zaopatrzylem :taktak: ;)
pozdro ;)

icemac 13.12.2005 15:29

a ja calkiem niedawno przeczytalem ten topic :spoko:

Pagerus 13.12.2005 15:07

Ostatnio co przeczytałem to Ród Korrinów (3 część preludium do Diuny).
Obecnie czytam "Duch demona" R.A. Salvatore :)
Może nie jest to jakaś klasyka - ale czytam z przyjemnością - i to jest chyba najważniejsze :) Mały szczegół, że ostatnio to mam czas na czytanie w drodze do i z pracy w autobusie :D

ed hunter 13.12.2005 12:42

Bajkał to jest Bajkał, Janusz Fogler, 1988 rok wydania, znaleziona w moim domowym lamusie książek.

napisana tak sobie, ale temat niesamowity - najczystsze, największe pod względem zasobów słodkiej wody jezioro świata.
i najgłębsze.
coś niesamowitego.
ogromny polski wkład w badania, endemiczne gatunki ryb, ludzie, którzy pomimo istniejącego jeszcze Związku Radzieckiego pochłonięci byli badaniem przyrody i mieli w dupie ustrój i politykę.
niesamowita przyroda.
naprawdę fajne - jako ciekawostka.

malaczarna 13.12.2005 12:37

Cytat:

Napisany przez prometeusz
chcialby ty cos napisac, ale wstyd sie przyznac ostatnio nic nie czytam ???

to musisz cos przeczytac:)

prometeusz 13.12.2005 12:36

chcialby ty cos napisac, ale wstyd sie przyznac ostatnio nic nie czytam ???

ksviper 13.12.2005 12:10

Dan Brown:
Kod Leonarda da Vinci, Anioły i Demony, Cyfrowa Twierdza, Zwodniczy Punkt

Jak dla mnie najlepszy był Kod ..., następnie Anioły..., Zwodniczy Punkt i Twierdza

malaczarna 13.12.2005 12:01

przeczytalam ostatnio cos z literatury dla Pan "W pogoni za rozumem" Druga czesc "Dziennika Bridget Jones" , autorstwa Helen Fielding
troche bylo do smiechu


zamierzam sie do przeczytania(ponownego) ksiazki pt. "Śmierć z bliska" niestety nie pamietam autora, ale jak tylko bede miala ksiazke w rekach to podam.
ta ksiazka pomogla mi zrozumiec smierc i ludzi umierajacych.
siegnelam po nia gdy kolejna osoba z mojego otoczenia umarla(w jednym roku). ksiazka opowiada o ludziach umierajacych w hospicjum, ich rodzinach i ludziach ktorzy sie nimi zajmuja. to co najbardziej mi utkwilo w glowie, to ze trzeba pozwolic odejsc osobie, bo czesto ludzie chorzy czekaja na zezwoenie bliskich.

yahol 13.12.2005 11:43

Dobijania ciag dalszy :)

Ostatnia bitwa templariusza

Autor: Pérez-Reverte Arturo
Tytuł oryginalny: La piel del tambor
Język oryginału: hiszpański
Gatunek: literatura współczesna zagraniczna
Forma: powieść

Cytaty za Pinkwartem:

Zbieram wszystko o templariuszach, więc skusiłem się na tytuł "Ostatnia bitwa templariusza". Dopiero poniewczasie zauważyłem, że tytuł ten to inwencja polskiego wydawcy - firmy ***8220;Muza SA***8221;. W oryginale jest to "La piel del tambor", skóra bębna.
Bęben ma wysokie konotacje literackie, od Güntera Grassa po Olgę Tokarczuk, ale na tam-tam bym się pewno nie połakomił... Zbieram Hiszpanów i Latynosów, więc nie mogłem przejść obojętnie obok dzieła Artura Péreza-Revertego. Księga gruba, więc ostrzyłem sobie zęby na pasjonującą i pouczającą lekturę na kilka wieczorów. Zaczęło się wspaniale: hacker komputerowy włamuje się do systemu Watykanu, gra w kotka i myszkę z jezuitami obsługującymi komputery, wreszcie umieszcza list-donos w prywatnej poczcie Ojca Świętego...


Tajemniczy hacker, zlokalizowany w Sewilli, donosi papieżowi o przekrętach wokół zagrożonego rozbiórką zrujnowanego kościoła, na którego terenie ma ochotę coś wybudować hiszpańsko-azjatyckie konsorcjum. Bisnesmeni-gangsterzy nie patrzą na historyczną wartość budowli, rolę kościoła i starego proboszcza w miejscowej społeczności, nawet na arystokratyczne tradycje, związane z zabytkiem, i przy pomocy skorumpowanych władz miasta i diecezji per fas et nefas dążą do zburzenia świątyni...

Bbohaterem - detektywem, a zarazem Janosikiem całej sprawy - jest ksiądz, agent watykańskiego MI-6 - Instytutu Spraw Zagranicznych. James Bond nie nosi tym razem smokinga, a nawet sutanny, tylko koloratkę, ale poza tym działa według znanego schematu. I to byłoby sympatyczne, zwłaszcza że autor ukazuje dość pikantnie sytuację w Stolicy Apostolskiej, opanowanej przez mafię... polską, w której szczególnie eksponowane miejsce zajmuje dyrektor Świętego Officium, czyli współczesny szef Inkwizycji, zaprezentowany jako wyjątkowy bandyta, o pięknym nazwisku Jerzy Iwaszkiewicz.

Ksiazka jest spokojna, akcja rozwija sie pomalu i bez zbednych udziwnien.
A glowny bohater nie musi nadludzkim wysilkiem wyrywac sie z paszczy krokodyli, ani walczyc na miecze, czy pistolety z chmara zamaskowanych ninja.
Moze nie jest to rewelacja, ale jednak polecam.
Tym bardziej, ze autor uraczyl nas kilkoma nastepnymi, lepszymi ksiazkami, o ktorych to mam zamiar napisac nastepnym razem.


(i bede was tak katowal, az dacie nam dzial literatura i zamkniecie w getcie ludzi umiejacych czytac i tredowatych, albo w wiezy blaznow a moze na statku wariatow :) )

yahol 13.12.2005 09:46

Co przeczytales ostatnio?
 
Jako ze przyplyw niewielkiej gotowki nastapil, a i wdzieczna rodzina sprawila kilka prezentow a to imieninowych a to innych, stalem sie szczesliwym posiadaczem kilku nowych ksiazek, ktorych to nie omieszkalem przeczytac.
A wywolany przez Barteza, postanowilem sie z wami nimi podzielic. Oto pierwsza z nich:

Umberto Eco
BAUDOLINO
przekład: Adam Szymanowski
język oryginału: włoski
tytuł oryginału: BAUDOLINO
516 stron, 2001 r.


Baudolino, czternastoletni chłopski syn, obdarzony bystrym umysłem i fantazją, przyprowadza pod rodzicielski dach zabłąkanego wśród mgieł i moczarów rycerza. Nieznajomym gościem okaże się Fryderyk Barbarossa. Chłopak zdobywa sympatię cesarza, ten zaś zabierze go ze sobą w świat i pokocha jak syna. Baudolino lubi opowiadać i zmyślać, przy czym jakimś cudem wszystko, co wymyślił, staje się rzeczywistością. I tak któregoś razu, ku pożytkowi przybranego ojca, układa legendarny list księdza Jana; obiecuje w nim zachodniemu światu bajeczne królestwo na Wschodzie, rządzone przez chrześcijańskiego króla. Fryderyk, wyruszając na wyprawę krzyżową, chce także dotrzeć do mitycznego królestwa. Po jego śmierci, niespodziewanej i tajemniczej, Baudolino kontynuuje wędrówkę, przeżywa niezwykłe przygody i spotyka najdziwniejsze istoty. Swe dzieje opowiada Niketasowi, bizantyjskiemu historykowi, w czasie gdy krzyżowcy plądrują Konstantynopol. Dopiero wtedy zaczyna pojmować rzeczy, których dotąd nie rozumiał.

Po okresie zapasci tworczej i pisania gniotow w stylu "Wyspy dnia ostatniego" czy Wahadla" Eco wraca do formy.
Ksiazka warta przeczytania i momo swej ceny warta rowniez posiadania, aby co jakis czas do niej wrocic.


Co wiecej, GW poleca ksiazke :) ja rowniez, wiec jest to przypadek jeden na tysiac, w zgodnosci pogladow :)

=Wielkim walorem Baudolina jest przedstawienie bogatego imaginarium średniowiecza: legend, zabobonów, wyobrażeń dziwnych istot i stworów, fantazyjnych map nieznanej jeszcze wówczas Ziemi, kultu świętych i relikwii. Szczególnie ten ostatni wątek - stale przewijający się w opowieści Baudolina - jest jednym z najbarwniejszych i najciekawszych. Eco wykorzystuje swą przebogatą erudycję w sposób pełen fantazji, swobodnie i ze swadą, z prawdziwym talentem wprowadzając czytelnika w zapomniany już zupełnie, baśniowo barwny i nierzadko przerażający świat naiwnych średniowiecznych fantazji odzwierciedlających oczekiwania i obawy ówczesnych ludzi, o wiele bardziej bezbronnych od nas w starciu z przeciwnościami losu i rzeczywistością. Jak i w innych swoich utworach nie zapomina Eco o refleksji na temat funkcjonowania języka i tekstów w porozumiewaniu się ludzkich zbiorowości i kultur.=

O autorze, bo moze jest ktos kto nie zna:)

Umberto Eco, jeden z najsłynniejszych naukowców i pisarzy XX wieku, urodził się w Alessandrii w Piemoncie w 1932 roku. Po uzyskaniu tytułu doktora (jego praca poświęcona była św. Tomaszowi z Akwinu) wykładał na uniwersytetach w Turynie i Mediolanie. Obecnie jest profesorem uniwersytetu w Bolonii. W pracy badawczej zajmuje się m.in. semiotyką, teorią literatury, estetyką średniowieczną i środkami przekazu. Do jego najważniejszych publikacji przetłumaczonych na język polski należą: Dzieło otwarte, Pejzaż semiotyczny, Lector in fabula, Superman w literaturze masowej. Bogaty dorobek naukowy to zaledwie część obfitej i urozmaiconej twórczości Eco, obejmującej ponadto felietony, parodie literackie, komiksy, sztuki dla dzieci, przede wszystkim zaś kilka znakomitych powieści.

Wierny swemu przeświadczeniu, że podział na kulturę niską i wysoką nie ma żadnego uzasadnienia, a erudycję można z powodzeniem połączyć z sensacyjną akcją, w roku 1980 wydał swoją pierwszą powieść, Imię róży, która przyniosła mu wielką sławę i stała się jednym z największych bestsellerów w historii literatury. Przetłumaczona na trzydzieści języków, doczekała się również adaptacji filmowej. Kolejne powieści - Wahadło Foucaulta (1988) i Wyspa dnia poprzedniego (1994) oraz najnowsza Baudolino, dorównująca popularnością Imieniu róży - utwierdziły pisarską sławę Eco. Niezwykła umiejętność łączenia powieści sensacyjnej, historycznej i traktatu filozoficznego, ogromna wiedza oraz głęboka znajomość konwencji narracyjnych pozwalają mu tworzyć fabuły wielowarstwowe, atrakcyjne zarówno dla miłośników powieści detektywistycznych jak i czytelników o wyrafinowanych gustach literackich.

Autor dwukrotnie odwiedził Polskę: po raz pierwszy w 1968 roku, jako mało znany włoski uczony, i w roku 1996, jako słynny pisarz, oblegany przez tłumy miłośników jego twórczości, kiedy to został uhonorowany przez warszawską Akademię Sztuk Pięknych tytułem doktora honoris causa.


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 15:17.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.