Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Humor (https://forum.cdrinfo.pl/f27/)
-   -   Dopisz sie.. (https://forum.cdrinfo.pl/f27/dopisz-sie-32657/)

sobi1 09.10.2005 22:45

Cytat:

Napisany przez juicepp
...stał przy nim Kosa, ponury człek, w szarej bluzie z kapturem trzymajacy w ręku laptopa, podszedł do niego, po czym usiedli obok siebie...
Kosa rzekł: "masz jedną szanse na wybawienie swojej duszy! Musisz zagrać i zgładzić Judasa na Space Pioneers!"...
Zyg kwięknął "ależ ja nie wiem co to jest!"
Kosa: "nie wiesz co to SP?! to najlepsza gra internetowa online, kosmiczne podboje, coś ala ogame lecz 1000 razy lepsze, musisz tam zagrac i pokonać Judasa, to Twoja tajna misja! Tylko w ten sposob unikniesz zagłady! MASZ! trzymaj! oto Twoj laptop! niechaj Ci służy dzielnie! Masz na wykonanie zadania 1 ROK!"
Po czym Kosa odszedł...Zyg usiadł, odpalił najnowszą Opere 8.5, zarejestrował sie na www.spacepioneers.pl i oddał sie lekturze FAQ w Spacepedii....

...a po chwili zasnal i snil i snil...

-Kowalik- 09.10.2005 13:39

Oj, temat się zblokował :P :P

-Kowalik- 07.10.2005 03:33

... i doszedł do wniosku że ortografia w pierwszym poście jest do d_upy i jego autor powinien zaglądać do słownika...


:::edit:::
3:33 :)

juicepp 06.10.2005 20:53

...stał przy nim Kosa, ponury człek, w szarej bluzie z kapturem trzymajacy w ręku laptopa, podszedł do niego, po czym usiedli obok siebie...
Kosa rzekł: "masz jedną szanse na wybawienie swojej duszy! Musisz zagrać i zgładzić Judasa na Space Pioneers!"...
Zyg kwięknął "ależ ja nie wiem co to jest!"
Kosa: "nie wiesz co to SP?! to najlepsza gra internetowa online, kosmiczne podboje, coś ala ogame lecz 1000 razy lepsze, musisz tam zagrac i pokonać Judasa, to Twoja tajna misja! Tylko w ten sposob unikniesz zagłady! MASZ! trzymaj! oto Twoj laptop! niechaj Ci służy dzielnie! Masz na wykonanie zadania 1 ROK!"
Po czym Kosa odszedł...Zyg usiadł, odpalił najnowszą Opere 8.5, zarejestrował sie na www.spacepioneers.pl i oddał sie lekturze FAQ w Spacepedii....

MacGyver 06.10.2005 20:26

Cytat:

aż nagle...
...zjawiła się tajemnicza postać. Zyg nie widział jej ale czuł jej zapach przypominający przypalone naleśniki na patelni Ediego które miał okazje jeść podczas przyjęcia u cioci Gieni. Zygu przycupnął, wyciągnął ręce przed siebie i zaczął szukać jakiegoś metalowego pręta lub czegokolwiek czym mógłby zabić ów "naleśnikowego człowieka"...w tym momencie poczuł dziwne mrowienie w okolicach oczu...stracił przytomność...gdy się obudził...

juicepp 17.08.2005 22:19

i wtery oczodołom Zyga ukazała się LAMA. Lama podeszła do Zygfryda i szybkim ruchem kopneła go z całej siły w lewe jądro...Zygfryd oniemiał z bulu i jego oczom ukazałą się postać Gienia który rzecze do niego: Ty niedogwałcie! JAK smiałeś owijać linke wokoło karku żula! Teraz zapłącisz za Swe grzechy pionku! Czym prędzej Gienio wyciągnął z kieszeni Ibuprom, zaapliklował 4 tabletki zeby nie rozbolała go głowa od wrzasku Zyga i wydłubał Mu oczy...od tej pory ślepy Zyg musiał sobie radzić bez wzroku....aż nagle...

zick 12.08.2005 10:15

...lepiej za późno niż jeszcze później.
Zygu wytargał z kieszeni nóź RAMBO , który zaj***ał swojej teściowej , tamtego pamiętnego dnia.
Szybkim ruchem odkręcił busolkę na rękojeści kosy i wyciągnął linkę do duszenia.
Zwinnym ruchem, niczym Bruce w Wejściu Smoka, je**ął salto w tył , nie dotykając stopami podłoża owinął linke wokół karku żula i zaciskając ją z całych sił , wycedził przez zęby...
Co ? !!! Ku***wa !!!
...

ed hunter 12.08.2005 09:37

gdy nagle uświadomił sobie, że ta wyczówana obecność "kogoś" przerodziła się w gorący, śmierdzący oddech. Zygfryd zrozumiał - to musi być napalony Sasquatch :O .
Zimny pot oblał Zygfryda, wyobraźnia zaczęła podpowiadać niesmaczne obrazy, gdy raptem usłyszał...
- Chej, koleś masz drobne?
Wtedy wszystko stało się jasne. To nie Sasquatch. To żul. To nie jaskinia bez zakrętów. To tunel metra. A te straszne świecące oczy przed nim to...
Było za późno, lecz...

MacGyver 09.08.2005 18:40

...lecz nagle ów staruszek znikł. Zdziwiony tym zniknięciem Zygfryd ruszył w głąb wydająco się długiej i ciemnej jaskini. Po bliskim spotkaniu z 48, Zygfryda ciemność już nie przerażała, więc zapalił pamiętną latarkę i ruszył dalej. Po 10 minutach marszu Zygfryd poczuł, że powietrze jest "inne" co znaczy, że tunel którym sie poruszał jest nachylony pod pewnym kątem...Zygfryd schodził coraz niżej i niżej, zaczął się też trochę niepokoić gdyż od ostatnich 10 min czuł wyraźną obecność jeszcze "kogoś" za swoimi plecami... a czas płynie i płynie i pł...
- Uff, co jest? od godziny żadnego zaktętu, żadnej innej drogi, ide i niewiem gdzie ide :/
W tym momencie, trochę zdenerwowny Zygfryd, wyciągnął swoją piersiówkę i wypił wszystko co w niej było. Ruszył dalej...

Tribunal 09.08.2005 17:54

Zygfryd szedł tak przez zgliszcza zrujnowanego miasta.
Szedl i szedł a tu nic nowego tylko cegły i piach piach i cegły. Nagle poczuł brak podłogi pod stopami i wpadł do dziury było tam bardzo dziwnie podszedł do niego Staruch w białym szlafrok i powiedział:
-przybyłeś po nauki?
-Co kur***??? - Zreflektował Zygu
-Gówno i dostał soczystego kopa w dupe
- Stawaj do walki !
- Teraz bedzie wpier***! Rzekł Zygu i ruszył do ataku.....

CDN

Edwardo 29.03.2004 19:23

nie dosc ze ochraniala go od obrazen, to jeszcze dzieki Panu prowadzacemy w TV program "stopy, ktore lecza" z plytki zrobil parasol przeciwatomowy, co chronilo przed zabojczym promiwniowaniem gamma i alfa (iks tez). gdy po wybuchu oprzytomnial, przerazila go mysl, ze w promieniu kilkudziesieciu kilowetrow nie ma zywej duszy, a jak juz jest, to pewnie ma ze 3 glowy i parenascie par oczu....
podrapal sie pod pacha, zamyslal sie...

paja 29.03.2004 16:12

lecz zygfryd miał metalową płytkę w głowie która ochroniła go od obrażeń

MacGyver 29.03.2004 08:35

Cytat:

Napisany przez 47
i tu nagle spadła bomba atomaowa prosto na głowę Zygfryda zmieniając go i całe misto w kupę popiołu...

Czyżby już koniec historii Zygfryda ??

47 29.03.2004 08:30

i tu nagle spadła bomba atomaowa prosto na głowę Zygfryda zmieniając go i całe misto w kupę popiołu...

MacGyver 25.03.2004 12:08

....to był 47....Zygfryd pomyślał, że jak unicestwił ciapkiem sławego 48 to co nie stoi na przeszkodzie aby zabic (też) ciapkiem 47. Ruszył z impetem w jego stronę.....47 szybkim ruchewm wyją swoją Berete ale Zygfryd był szybki....w swoim bucie miał przymocowany wysuwany scyzoryk (to tak na wszelki wypadek)......dzgnął 6 razy 47 prosto w serce.......47 padł zaraz obok ciała szefa....wszędzie krew....obaj bylio martwi....Zygfryd cały w krwi Hitmana 47 wyszedł z biura............. w tem zadzwonił telefon stojący na birku martwewgo od 5 minut szefa.....Zygfryd chwycił za słuchawkę..."Chaalo!!!!!!!!"....."Mr. Zygfryd.....Matrix has You....."....Zygfryd oniemiał...zrozumiał, że żyje w Matrix'ie.....Opuścił biuro............ Była 1405 ZULU.........


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 20:47.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.