![]() |
||
Nagrywarki |
Pliki |
Dyski twarde |
Recenzje |
Księgarnia |
Biosy |
Artykuły |
Nagrywanie od A do Z |
Słownik |
FAQ
|
||
|
|||||||
| Humor O wszystkim, co bawi i śmieszy :) |
![]() |
|
|
Opcje związane z dyskusją | Tryby wyświetlania |
|
|
|
|
#1 |
|
Veni, Vidi, Vici.
Data rejestracji: 03.11.2003
Lokalizacja: ﯜﯣﱠﺋﺝﭚﯝﺿﻃﻉﻕﻘﮎﻻﻲﻯﻈﺺﺟﺻﻺﺨﺳ
Posty: 620
![]() |
Siedzi orzeł nad skarpą i widzi a tu leci bocian. I bociek zagaduje.
-Cze orzeł co robisz? -Luzacze! -Jak to luzaczysz? -Widzisz tą skarpę? No to ja sobie z niej skacze lece swobodnym lotem i dopiero 5 m nad ziemią rozkładam skrzydła. -Ja jak fajnie moge z tobą poluzaczyć? -No to hop!!! Idzie wilk i widzi siedzących na skarpie orła i bociana. -Cze co robicie? -Luzaczymy. -Jak? -Widzisz tą skarpę? No to sobie z niej skaczemy lecimy swobodnym lotem i dopiero 5 m nad ziemią rozkładamy skrzydła. -Jakie luzaki , moge z wami? -No to chop. 5 m nad ziemią: -Wilk a ty wogóle masz skrzydła? -Nie... -Kurcze ty to dopiero luzak jesteś ! ############################################## przychodzi face to do lekarza i twierdzi że umie latać. no to lekarz otwierając okno: -prosze zademonstrować - i sie podśmiewa. a facet stanął na parapecie zaczął machać rękoma i wyszedł przez okono. przerażony lekarz patrzy w dół a tu facec utrzymując się w powietrzu podlatuje lekko w góre: -o widzi pan to nie jest trudne... trzeba tylko się wczuć i troche machać łapkami. lekarz nie namyślając się długo stanął na parapecie i zaczyna machać. krok do przodu i runął w dół tak ze nie było co zbierać na to pacjęt sam do siebie : -Hm ... jak na anioła struża to straszny ze mnie s****iel... ################################################## #### Pewnego razu: Dzwoni kobieta do informatyka i mówi: Kobieta: Coś mi drukarka wolno drukuje, wczoraj drukowała szybciej. Informatyk: Co pani teraz drukuje? K: Obrazek. I: A wcześniej co? K: Pracę w Wordzie. I: To jest tak, że tekst na każdej drukarce jest drukowany szybciej niż grafika. K: Nie, kolega mi powiedział, że to jest tylko wina drukarki. Po czym następuje dalsza rozmowa, podczas której kobieta upiera się przy swoim i prosi o pomoc... I: No dobrze, może ma pani rację - spróbujemy. Niech pani sprawdzi, czy nie ma węzłów na kablu łączącym drukarkę z komputerem. K: Sprawdzę... Po 2 minutach... K: Nie ma. I: To proszę postawić drukarkę niżej od komputera - dane będą szybciej spływały do drukarki i będzie szybciej drukować... ***************** Dział Pomocy Technicznej pewnej firmy: Dzwoni użytkownik i mówi, że jego komputer się popsuł. Pomoc: Jaki występuje problem? Co się dzieje? Użytkownik: Z zasilacza wychodzi dym. P: Potrzebuje Pan nowy zasilacz. U: Nie! Ja tylko potrzebuję zmienić plik startowy. P: Proszę Pana, zasilacz jest zepsuty. Musi Pan go wymienić. U: Nie ma mowy! Ktoś mi powiedział, że potrzebuję tylko zmienić plik startowy i wszystko się naprawi. Od was potrzebuję informacji o komendzie jaką mam zastosować. 10 minut później użytkownik nadal oponuje przy tym, że on ma rację. Człowiek z pomocy technicznej jest sfrustrowany i ma już dość. P: Przepraszam Pana, my normalnie nie mówimy tego użytkownikom, ale nie ma udokumentowanej komendy DOS, która naprawiłaby ten problem. U: Wiedziałem! P: Proszę dodać linię LOAD NOSMOKE.COM na końcu pliku AUTOEXEC.BAT. Potem proszę poinformować mnie o wyniku. 10 minut później....... U: To nie działa. Zasilacz nadal dymi. P: Dobrze, jaką wersję DOSu Pan używa? U: MS-DOS 6.22. P: To już niestety Pana problem. Ta wersja DOS nie działa z plikiem NOSMOKE. Proszę skontaktować się z serwisem Microsoft i zapytać ich o nową wersję tego pliku. Potem proszę o informację jak to działa. 1 godzinę później..... U: Potrzebny jest mi nowy zasilacz. P: Jak Pan doszedł do tej konkluzji? Skąd ten wniosek? U: Zadzwoniłem do Microsoft i powiedziałem o tym co Pan mówił, a oni zaczęli zadawać pytania na temat zasilacza. P: I co Panu powiedzieli? U: W Microsoft powiedzieli mi, że zasilacz jest niekompatybilny z plikiem NOSMOKE. ******************************** Dział informatyczny na pewnej poczcie: Dzwoni kobieta, mówi, że ma pewien problem. Coś jej nie działa. Informatyk wysłuchuje wyjaśnień i mówi: I: Proszę wcisnąć "o". K: Literkę czy cyfrę ?****************** Klient: Dzień dobry. Mam kłopoty. Na ekranie nic nie widać... Serwis: A czy pan próbował resetować komputer? K: No właściwie nie... S: To niech pan spróbuje... po dłuższej chwili S: No i co? K: Ciągle to samo... S: A czy na monitorze pali się kontrolka zasilania "power"? K: Ja tu nie widzę, żeby się coś paliło... S: To może ma pan monitor uszkodzony? Sprawdzał pan czy jest włączony do prądu? K: To niemożliwe, dopiero co kupiłem ten sprzęt. Zaraz sprawdzę, czy jest włączony... po chwili K: Nie bardzo wiem, jak się do tego zabrać... S: Proszę pana, niech pan znajdzie taki kabel, zakończony wtyczką i sprawdzi czy jest podłączony do kontaktu... po jakimś czasie K: Miałem trochę kłopotów ze znalezieniem, bo jest tu ciemno - nie ma prądu. Ale sprawdziłem - jest podłączony do kontaktu. S: Wie pan co? Proszę spakować swój sprzęt do kartonów i zanieść tam, gdzie pan to kupił... K: Myśli pan, że jest aż tak źle? S: Tak... K: I co ja mam im powiedzieć? S: Że jest pan za głupi, żeby mieć komputer... ******************** Dział Pomocy Technicznej firmy Microsoft: Klient (mało doświadczony): Dzień dobry, mam problem z programem Windows 3.11. Hotline: Na czym polega problem? K: Chodzi o panel sterowania - ikonki nie chcą się poruszać, nie można im zmienić nazwy, w ogóle jakoś inaczej się zachowują. H: A czy myszka panu dobrze pracuje? K: To nie jest sprawa myszki - wszędzie poza panelem sterowania jest w porządku. Właśnie w panelu nie mogę zmienić kolejności i ułożenia ikonek, no i ich nazw. chwila milczenia H: No rzeczywiście, coś jest nie w porządku. Najprawdopodobniej coś uszkodziło oprogramowanie. Proszę przeinstalować Windows-y. K: Dziękuję bardzo, tak zrobię. H: Cieszę się, że mogłem pomóc. ******************* W sklepie z akcesoriami komputerowymi. Klient: - Poproszę podkładkę pod mysz. Sprzedawca: - Oczywiście, proszę pana. Mamy wielki wybór... Klient: - Ale ja chcę taką pod Windows 98... ***************** Serwisant: - Raz otrzymałem faks na którym była adnotacja, żebym zaraz po przeczytaniu odesłał dokument z powrotem, bo klient chce zatrzymać oryginał. ************* Serwisant: - Dobra Bob, teraz naciśnij control i escape jednocześnie. Wtedy pojawi się task list na środku ekranu. Teraz naciśnij P, aby wejść w Program Manager. Klient (z przerażeniem w głosie): - Tutaj nie ma P! Serwisant: - Spokojnie, Bob, na klawiaturze, na klawiaturze *********************** Klientka: Mam problemy z zainstalowaniem MS Worda... Serwisant: Proszę powiedzieć, co pani zrobiła do tej pory? Klientka: Wpisałam A:\SETUP. I nie działa. Serwisant: Dobrze, proszę pani, proszę wyjąć dyskietkę i przeczytać, co jest na niej napisane... Klientka: Tu jest napisane DYSK STARTOWY. Serwisant: Proszę włożyć dyskietkę MS Word SETUP DISK. Klientka: Co takiego? Serwisant: Czy kupiła pani MS Worda? Klientka: Nie... ****************** Klientka: Mój internet nie działa... Serwisant: Ok, czy ma pani ikonkę z Internetem na pulpicie? Klientka: Ikonkę? Pulpicie?! Serwisant: Czy używa pani Windows 95? Klientka: Nie wiem. Mówi Pan Windows? Przy okazji - jak pisać duże E zamiast małego? Serwisant (stara się powstrzymać od śmiechu): Proszę przytrzymać SHIFT i nacisnąć e. Klientka: Co to jest SHIFT? *********** Klient: Proszę! No proszę! Niech pan spojrzy, co on robi! Czy może pan w to uwierzyć? Czemu on to robi?! Serwisant: Proszę pana, ja nie widzę pańskiego komputera. Proszę mi opisać, co on robi... Klient: CO? No nie może się pan domyśleć? NIECH PAN PATRZY NA MÓJ MONITOR! Pan go widzi, no nie?! ******************** Serwisant: Proszę zrobić klik prawym klawiszem na pulpicie. Klient: Ok. Serwisant: Czy pojawiło się dodatkowe menu? Klient: Nie. Serwisant: Ok. Jeszcze raz. Klik prawym na pulpicie. I co? Klient: Nic. Serwisant: Dobrze. Czy może mi pan powiedzieć, co zrobił pan do tej pory? Klient: Jasne, kazał mi pan napisać "klik" to napisałem "klik". (W tym momencie serwisant poprosił klienta o to, żeby chwilę poczekał i zakrył słuchawkę. Powiedział o tym przypadku swoim kumplom i zaczęli się głośno śmiać. Kiedy już trochę się opanował, wrócił do rozmowy z klientem.) Serwisant: Czy wpisał pan KLIK z klawiatury? Klient: Dobra, zrobiłem coś głupiego, tak? **************** Klient: Właśnie uploadowałem sobie od was program i on chce, żebym wyłączył komputer. Serwisant: Jeśli pan wysyła nam program to to jest upload. Jeśli pobiera pan go od nas, to się nazywa download. Pobierał pan program od nas, tak? Klient: Przepraszam, od was... Serwisant: Nic się nie stało, często się to myli. Kiedy pojawił się komunikat o wyłączeniu? Klient: Jak tylko zainstalowałem program. Serwisant: Jaki program? Klient: [tu pada nazwa] Serwisant: To normalne. Po prostu musi pan zrestartować, żeby go zainstalować do końca... Klient: Tego się właśnie bałem. Nie mogę restartować, więc jak mam się pozbyć programu? Serwisant: Ale dlaczego nie może pan restartować? Używa pan teraz innego programu? Klient: Tak, mam tu mnóstwo dokumentów i nie chcę niczego stracić. Serwisant: Czy zapisywał pan te dokumenty? Klient: Tak, ale nie mam drukarki, a nie chcę tego jeszcze raz pisać... Serwisant: Proszę pana, jeśli zapisywał pan te dokumenty, to po restarcie nic im nie zaszkodzi... Klient: Jest pan pewien? Na moim kalkulatorze jest inaczej... Serwisant (spokojnym głosem): Tak, jestem pewien. Ja często restartuję komputer. Klient (z ulgą w głosie): Dziękuję panu! Dziękuję, jak nie wiem co! Ten komunikat jest tu już kilka tygodni i nie wiedziałem co mam z nim zrobić. Czy żeby zrestartować muszę wyłączyć komputer? Serwisant: Nie, nie musi go pan wyłączać. Wystarczy go zrestartować. Czy mam panu w tym pomóc? Klient: Nie. To już zrobię sam - właśnie widzę odpowiedni guzik... ************* Klient: Za każdym razem pojawia się okienko z "Naciśnij OK.". Co robić? *********** Serwisant: I jeśli jeszcze w czymś możemy pomóc, to proszę do nas po prostu zadzwonić... Klientka: Ech... jest jeszcze coś... Czy mógłby mi pan powiedzieć, co za głupoty robią inni ludzie, żebym nie czuła się jak kretynka? Serwisant: Proszę pani. Nikt nie rodzi się z obsługą komputera - tego trzeba się po prostu nauczyć. Najgłupsze pytanie jakie słyszałem brzmiało "To gdzie jest ten klawisz OK?". Klientka (śmiejąc się): Ale idioci! Nawet ja wiem, gdzie to jest! **************** Oto jak jeden z altkomowych pracowników zgłosił zapytanie do HelpDesku (oryginalne!): ...co to jest za usługa %SvStream.DeviceDesc% w *******onym win2k, bo wypierdala mi się co godzinę razem z całym w dupę ***anym systemem, a jakaś niedorżnięta w dupę parchawa ciota spolszczyła zasrane nazwy usług i procesów, tylko że, ****a, nie starczyło jej ***anej konsekwencji, żeby spolszczyć je także w komunikatach o błędach, co dowodzi jednoznacznie, że microsoft to *****, i to krzywe. anyway, jeżeli ktoś ma pomysł, co to gówno robi, jak to wy*******ić w pizdu albo uzdatnić do ***anej współpracy, to bardzo proszę o pomoc, zanim mnie ciężka ****ica trafi i wy*******ę całe to pudło przez *******one okno. z góry dziękuję, imię i nazwisko autora pominę, ale adres... ![]() Wydział Informatyki Zakład Energetyczny Wrocław SA serwisowy)- serwisni@zewsa.wroc.pl**************************** Telefon do serwisu: - Dzień Dobry. Pół godziny temu kupiłam u państwa dyskietki. One nie mieszczą się w stacji!!!!! - A jak Pani wkłada? - Trzymam za blaszkę i kółeczkiem do góry... ###################################### w/g najlepszy Do przedszkola dla dzieci upośledzonych przyjechał Leszek Miller. Pani pyta dzieci, kto to jest. Niestety, nikt nie wie. W końcu Jasio nieśmiało podnosi rękę. Pani pyta: - No, Jasiu, kto to jest? - Nowy? ######################################### Maly przyklad na to jak sobie mozna samemu pokomplikowac zycie... Ozenilem sie z trzydziestoczteroletnia ladna i mloda wdowka, ktora miala rownie ladna szesnastoletnia corke. Moj ojciec ozenil sie z moja pasierbica. Od tej pory wszyscy potracilismy orientacje w rodzinnych stosunkach. Moja zona, czyli synowa mojego ojca jest rowniez jego tesciowa. Moja pasierbica zostala moja macocha, a moj ojciec moim zieciem. Nie koniec na tym... Niedawno urodzil mi sie syn, a pol roku pozniej jego stryj, czyli syn mojego ojca. Moja macocha czyli corka mojej zony zostala w ten sposob siostra swojego wnuka, bedac rownoczesnie babka swojego brata. Jej syn jest moim bratem, a ja jego dziadkiem. Moj ojciec jest szwagrem swojego wnuka, ktory jest bratankiem jego syna. Moja zona, tesciowa i synowa mojego ojca jest babka mojego brata. W ten sposob zostalem swoim wlasnym dziadkiem... Pozdro
__________________
"Czy świat bardzo się zmieni jak z młodych gniewnych powstaną starzy wqrwieni??" Hitman Blood Money Moj status w Americas Army Ostatnio zmieniany przez 47 : 16.08.2004 o godz. 05:08 |
|
|
| #ads | |
|
CDRinfo.pl
Reklamowiec
Data rejestracji: 29.12.2008
Lokalizacja: Sieć globalna
Wiek: 31
Posty: 1227
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Hit me if you can!
Data rejestracji: 27.05.2002
Lokalizacja: Stolp in Pomer
Posty: 525
![]() |
Nie no komputerowe wymiatają ^_^ ^_^
__________________
SajFaj.net | Hatak.pl | So say we all... Polska strona o BSG | Napisy do serialów SF | Credo
![]() |
|
|
|
|
#3 |
|
Author
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 29.03.2003
Lokalizacja: The World
Posty: 16,809
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
W pewnej rodzince był taki zwyczaj, ze rodzice co dwa, trzy dni wyjeżdżali do znajomych na noc, więc jedyny syn miał cała chatę wolna przez cały wieczór i noc. Wiec skwapliwie z tego korzystał sprowadzajac sobie swoja dziewczynę i razem "figlowali" korzystajac z nieobecnosci starszych. Aż pewnego pięknego dnia znajomych nie było w domu i rodzice z kwitkiem wrócili z powrotem i przyłapali młodych (jak ktos to ładnie ujał) "in figlanti". Chłopak przyłapany na "goracym" uczynku pomyslał sobie : - O, cholera, mam za niedługo maturę, miałem dostać samochód, uważali mnie za takiego porzadnego,a tu co? A trudno. Dziewczyna sobie mysli: - Aj, miało byc fajnie, miał mnie przedstawić rodzicom, miało być milo, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnia k*.*ę poznali. Ojciec sobie mysli : - Moja krew! Dobrze synku, dobrze, całkiem niezła d*.* ! A serce matki : - Jak ta k*.* nogi trzyma ! Przecież mu niewygodnie!
|
|
|
|
|
#4 |
|
gÓru
Data rejestracji: 20.12.2003
Lokalizacja: Zbąszynek
Posty: 5,986
![]() ![]() ![]() |
więc sa jeszcze kawały których (chyba) tutaj nie było....
|
|
|
|
|
#5 | |
|
logged out
CDRinfo VIP
Data rejestracji: 12.07.2003
Lokalizacja: /home
Posty: 12,518
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Cytat:
Monitor postawić niżej niż jednostka centralna i wtedy gry beda szybciej chodzić .A dowcipy wymiatają równo KUPA smiechu Szczególnie te związane z komputerami.
__________________
XMPP: andrzej(at)czerniak.info.pl |
|
|
|
|
|
#6 |
|
Author
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 29.03.2003
Lokalizacja: The World
Posty: 16,809
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
[2004-08-16 10:05:47] >> Przychodzi mucha do baru i mówi :
- prosze kupe raz - co ? - gó*no ------------------------------------------------- Wpada facet do fryzjera: - prosze mnie krotko o*******ic! - ty *****! ------------------------------------------------- Przychodzi facet do lekarza: - boli mnie ch*j! - jak pan mówi? - nie, jak r*cham ------------------------------------------------- Wchodzi Jasiu do lazienki, w której kapal sie dziadek Co tam masz-zapytal Jasiu patrzac na czlonka od dziadka Ptaszka- odpowiedzial dziadek Rzeczywiscie na ch*ja mi to nie wyglada ------------------------------------------------ Wchodzi facet na dyskoteke w Wolominie, a ochroniarz sie go pyta: - Ma Pan pistolet? - Nie - A moze ma Pan nóz? - Nie - Siekiere? - Nie - Kastecik? - Nie, nie mam nic. Ochroniarz rozbija butelke, daje mu tulipana i mówi - Ja pie**ole; to niech chociaz to Pan wezmie... ------------------------------------------------ Haloooo, czy to pralnia?! Sralnia!, k*rwa, a nie pralnia, ministerstwo kultury, k**asie ****ny!! ------------------------------------------------ Blondynka rozpoczela prace jako szkolny psycholog. Zaraz pierwszego dnia zauwazyla chlopca, który nie biegal po boisku razem z innymi chlopcami tylko stal samotnie. Podeszla do niego i pyta: - Dobrze sie czujesz? - Dobrze. - To dlaczego nie biegasz razem z innymi chlopcami? - Bo jestem bramkarzem. ------------------------------------------------ Pewna kobieta miala 2 synów - optymiste i pesymiste. Chce im kupic cos pod choinke, wiec pesymiscie kupila sliczna kolejke elektryczna, a na prezent dla optymisty zabraklo jej pieniedzy, totez wlozyla do pudelka konska kupe. Gwiazdka: Pesymista - "Eeee do kitu ta kolejka, pewnie zaraz sie zepsuje.." Optymista - O rany !!!! Dostalem konia !!!! Tylko gdzie on spi**dolil?! |
|
|
|
|
#7 |
|
Choose your destiny
Data rejestracji: 13.07.2004
Lokalizacja: Warszawa
Posty: 493
![]() |
nowy obrazek
mam nadzieje ze go nie bylo
|
|
|
|
|
#8 |
|
Author
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 29.03.2003
Lokalizacja: The World
Posty: 16,809
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Dzień 1.
> > Dzisiaj więtowalimy 25 rocznicę naszego lubu. W sumie więtowania to tam za dużo nie było. Kiedy nadszedł czas, by powtórzyć naszš noc polubnš, Zdzisław zamknšł się w łazience i płakał. > > Dzień 2. > > Dzi wyznał mi swój największy sekret. Powiedział, że jest impotentem i, że chce, abym dowiedziała się o tym pierwsza. Też mi odkrycie! Czy on naprawdę mylał, że tego nie zauważyłam? > > Dzień 3. > To małżeństwo przeżywa poważne kłopoty. Przecież kobieta też ma swoje potrzeby! > Dzień 4. > Zdarzył się cud! Jest co, co nam pomoże! Viagra! Powiedziałam mu,że jeli zażyje Viagrę, wszystko będzie tak, jak w naszš noc polubnš. Mylę, że zadziała. Zamieniłam mu Prozac na Viagrę, spodziewajšc się podnieć nie tylko jego nastrój. > Dzień 5. > Błogoć! Absolutna błogoć! > Dzień 6. > Czyż życie nie jest cudowne? Trochę trudno mi pisać, gdy cišgle to robimy. ![]() > Dzień 7. > Wszystko mu się kojarzy z jednym! Na przykład wczoraj w mięsnym sklepowa mówiła co na temat grubej kiełbasy, a Zdzisław wzišł to do siebie. Muszę > przyznać, że to jest bardzo zabawne - wydaje mi się, że nigdy przedtem nie byłam tak szczęliwa. > Dzień 8. > Sšdzę, że wzišł zbyt dużo przez weekend. Zamiast skosić trawnik, eksperymentował z "nowym przyjacielem" jako wykrywaczem kłamstw. Jestem już trochę obolała. > Dzień 9. > Nie miałam kiedy napisać. Mógłby mnie dopać. > Dzień 10. > >>>>> > > > Dobra, przyznaję się. Ukrywam się. Najgorsze jest to, że popija Viagrę whisky! Co mam robić? Czuję się kompletnie załamana... > Dzień 11. > Żyję z czym w rodzaju skrzyżowania Murzyna z wiertarkš udarowš. Obudziłam > się dzisiaj rano dosłownie przyklejona do łóżka.. Nawet pachy mnie bolały. On jest kompletnš winiš. > Dzień 12. > Żałuję, że nie jest homoseksualistš. Nie robię makijażu, przestałam czycić zęby, ba, nawet już się nie myję. To na nic. Nadal przychodzi! Nawet ziewanie stało się niebezpieczne... > Dzień 13. > > Zawsze gdy zamykam oczy, Zdzisław podstępnie atakuje! To jak pójcie do > łóżka z pędzšcym pociskiem. Ledwie chodzę. Jeli znów wyskoczy z tym swoim "Oops, przepraszam", chyba zabiję drania. > Dzień 14. > Zrobiłam już chyba wszystko, by przystopował. Nic nie skutkuje. > Nawet zaczęłam ubierać się jak zakonnica, ale wydaje mi się, że jest jakby jeszcze bardziej napalony. Pomocy! > Dzień 15. > > Mylę, że będę musiała go zabić. Zaczynam trzymać się wszystkiego, na czym usišdę. Koty i psy omijajš go z daleka, a nasi przyjaciele w ogóle już nas nie odwiedzajš. Ubiegłej nocy powiedziałam mu "****** się" i zrobił to. > > Dzień 16. > Drań zaczšł narzekać na bóle głowy. Mam nadzieję, że "duża rzecz" wreszcie > eksploduje. Zasugerowałam mu odstawienie Viagry i zażywanie Prozac\'u. > Dzień 17. > Podmieniłam pigułki ale nie zauważyłam specjalnej różnicy... O matko!!! Znów > tu idzie!!!!!!!!!!! > Dzień 18. > Wrócił na Prozac. Kawał lenia, przez cały dzień siedzi przed telewizorem z pilotem w ręce i oczekuje, bym mu gotowała, sprzštała, podawała piwo, prasowała koszule... > Błogoć. Absolutna błogoć!!! |
|
|
|
|
#9 |
|
Choose your destiny
Data rejestracji: 13.07.2004
Lokalizacja: Warszawa
Posty: 493
![]() |
Fajne kwadraty ^_^ hmmm jak ty je robisz
|
|
|
|
|
#10 |
|
Author
Zlotowicz
![]() Data rejestracji: 29.03.2003
Lokalizacja: The World
Posty: 16,809
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
nie chcialo mi sie poprawiac
jak dostaje emila o kogos kto uzywa IncrediMail to mnie zawsze trzesie :grr:
|
|
|
|
|
#11 |
|
-=| GodFather |=-
Data rejestracji: 30.04.2003
Lokalizacja: Olsztyn
Posty: 3,284
![]() ![]() |
![]() Swietne kawalu nimala i 47
|
|
|
|
|
#12 | |
|
Guru
Data rejestracji: 26.09.2002
Posty: 1,422
![]() ![]() |
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#13 |
|
gÓru
Data rejestracji: 20.12.2003
Lokalizacja: Zbąszynek
Posty: 5,986
![]() ![]() ![]() |
|
|
|
|
|
#14 |
|
Team Member
![]() Data rejestracji: 14.05.2002
Lokalizacja: Cheyenne Mountain Complex
Posty: 5,320
![]() ![]() ![]() |
Na takiej gitarze to chyba tylko kobieta umie grać
__________________
We all know how these things work, so when you hear the beep, go for it...
|
|
|
|
|
#15 |
|
gÓru
Data rejestracji: 20.12.2003
Lokalizacja: Zbąszynek
Posty: 5,986
![]() ![]() ![]() |
39 + 29 powodów, dlaczego Piwo jest lepsze od Kobiety
-------------------------------------------------------------------------------- Piwem możesz się rozkoszować każdego dnia w miesiacu, Piwa nie trzeba zapraszać na kolację, Piwo zawsze będzie cierpliwie czekać w samochodzie, aż skończysz grać w piłkę, Piwo nigdy się nie spóźnia, Piwo nigdy nie jest zazdrosne, gdy weźmiesz inne, Po piwie kac zawsze przechodzi, Naklejki z piwa zdejmie się bez walki, Gdy idziesz do baru, masz zawsze gwarancje dostania piwa, Piwo nigdy nie ma bólu głowy, Gdy już wypijesz piwo, masz zawsze butelkę wartą co najmniej 20 gr, Piwo się nie zmartwi, gdy przyjdziesz do domu z innym piwem, Piwo zawsze wchodzi gładko, Możesz wypić więcej niż jedno piwo w cišgu nocy i nie czuć się winnym, Piwem możesz się podzielić z przyjaciółmi, Zawsze wiesz czy jesteś pierwszym, który otwiera butelkę, Piwo jest zawsze wilgotne, Piwo nie żąda równości, Piwo możesz pić przy ludziach, Piwa nie obchodzi pora, o której wracasz, Za zmianę piwa nie trzeba płacić alimentów, Chłodne piwo to dobre piwo, Piwa nie trzeba myć, żeby dobrze smakowało, Od piwa nie można się niczym zarazić, Piwo zawsze cię zadowoli, Piwo nie mówi dla żartów, że jest w cišży, Piwo nie ma krewnych, Niezależnie od opakowania, piwo zawsze dobrze wyglada, Piwo nie narzeka na chrapanie, Jedyna rzeczš o jakiej mówi Ci piwo jest pora, kiedy musisz iśc do WC, Nie musisz wstydzić się piwa, z którym przyszedłeś na imprezę, Z imprezy można wyjść z innym piwem niż to, z którym się przyszło, Piwo nie ma włosów tam, gdzie nie trzeba, Nie trzeba mieć zezwolenia, żeby mieszkać z piwem, Piwa nie obchodzi, ile zarabiasz, Piwo nie narzeka na wakacje, które wybrałeś, Piwo nie będzie ci miało za złe, jeśli zaśniesz zaraz po jego wypiciu, Piwo lubi jeździć w bagażniku, Piwo nie narzeka na plamy od potu, Możesz trzymać wszystkie swoje piwa w jednym pokoju i nie będa się bić. Piwo nie jest nieletnie, Piwo możesz wykorzystać do końca, pobić je i nie będziesz miał sprawy, Piwo nigdy nie gdera, Piwo nie spotyka się potajemnie z innym piwem, Piwo nie stawia warunków, Piwo nigdy cię nie obgaduje, Piwo nie wymaga od ciebie rzeczy niemożliwych, Piwo nie podrywa obcych, Piwo da sobie rade także bez ciebie, Nie musisz pamiętać piwa, z którym spędzałeś wakacje 9 miesięcy temu, Piwo nie musi robić sobie makijażu, Piwo nie wytyka ci błędów, Piwo nie tyje, Piwo zawsze czeka na swoją kolejkę, Piwo jest tańsze, To ze piwo jest wredne poznasz już po pierwszym łyku, Po piwie nie musisz ścielić łóżka, Piwo nie interesuje się modą, Piwo nie stanie ci ością w gardle, Piwo nie boi się myszy, Piwo nie plotkuje i nie donosi, Piwo nie protestuje, gdy wkładasz je do lodówki, Piwo nie prosi o jeszcze, Aby wypić piwo nie musisz się rozbierać, Piwo możesz sprowadzić do pokoju hotelowego na noc, Piwo jest łatwiejsze i lżejsze w noszeniu, Piwo nie ma mamusi, Piwo nie da ci w twarz, Piwo nie puszcza się po katach. Po czym poznać ze spędzasz zbyt dużo przed swoim komputerem: Budzisz się o siódmej, zapisujesz swoje życie i zasypiasz z myślą, ze wstaniesz o dziesiątej aby kontynuować od zapisanej pozycji. Kiedy naciśniesz niewłaściwy przycisk w windzie, próbujesz znaleźć przycisk "Anuluj" i kiedy nie możesz go znaleźć, jesteś zaskoczony złym interfejsem użytkownika Pisząc list wstawiasz \n na końcu każdej linii. Kiedy skaleczysz się podczas pisania programu, przed sięgnięciem po apteczkę najpierw kompilujesz swój program. Próbujesz się rano zrestartować. Czytając książkę naciskasz spację aby obrócić stronę. Gdy zamykasz okno, twoje palce układają się automatycznie w pozycji gotowej do naciśnięcia ALT-F4. Wypisujesz swoje czeki w heksie. Mówiąc o okrągłych liczbach masz na myśli 0, 1, 2, 3, 8, 16, 32, 64, ... Ostatnia myślą przed zapadnięciem w sen jest "Shutdown completed". Przechodząc załamanie nerwowe dochodzisz do wniosku, ze twoja pamięć masowa jest zdefragmentowana. Jadąc pociągiem zauważasz scrolling krajobrazu....
|
|
|
![]() |
|
|