Forum CDRinfo.pl

Forum CDRinfo.pl (https://forum.cdrinfo.pl/)
-   Off topic (https://forum.cdrinfo.pl/f5/)
-   -   Bojkot benzyny.. (https://forum.cdrinfo.pl/f5/bojkot-benzyny-57998/)

Patrix 08.01.2009 22:22

Cytat:

Napisany przez joujoujou (Post 993831)
I dlaczego żaden? :D

znasz odpowiedź...:D

Jarson 08.01.2009 21:15

Cytat:

Napisany przez sobrus (Post 993609)
Z resztą nawet spalanie w małych samochodach nie jest jakieś strasznie małe, bo silniczki są tak słabe, że trzeba je wkręcać na wysokie obroty. Seat mojego Taty (1.8, 90KM - nic nadzwyczajnego) jeździ prawie jak diesel (przy ~3000 obrotów ma max moment obrotowy), z drugiego biegu czasem wrzuca się od razu na piąty. A te silniczki 1.0-1.2 16V to kicha... małe wiertarki, nawet jak mają "75KM" to niewiele im pomaga.

Ja wiem, czy tak bardzo te wysokie obroty są potrzebne? Chevrolet Aveo mojej Mamy, 1.2@84KM - owszem, jakby go chcieć cisnąć (moment obrotowy 4400, max moc 6200), to jest to wiertarka. Jednak można bez problemu jechać nim ze stałą prędkością przy obrotach 1400, a bieg zmieniać przy 2200, a jazda w najrozsądniejszym zresztą przedziale 2-3 k rpm to już komfort. Dla mojej Mamy to w sam raz, przy tym utrzymuje jeszcze niskie spalanie. Dodam, że przy tych obrotach dźwięk tego silnika jest naprawdę przyjemny, na słuch można by powiedzeć, że to jakaś dwulitrówka.

Z kolei w razie potrzeby można po prostu przycisnąć gaz, pogodzić się z nieco większym, ale wciąż nie drastycznym spalaniem i cieszyć się naprawdę przyzwoitym przyspieszeniem w zakresie 0-60, i wystarczającym w zakresie 60-110. Powyżej kończy się już skoczność tego samochodu, choć to jeszcze daleko poniżej jego V max.

joujoujou 08.01.2009 20:44

Dobra, gazowcy - który z Was (ale szczerze) lałby gaz, gdyby kosztował tyle samo, co benzyna?

I dlaczego żaden? :D

grzeniu 08.01.2009 17:22

to on ci zrobił dobrze
a ty go w konia :taktak:
Cytat:

podłość ludzka nie zna granic

icemac 08.01.2009 14:46

Cytat:

Napisany przez prometeusz (Post 993721)
Fiatowe Zboki:sciana:

:sciana:

P.S.
wyregulowałem w miniaku tak wskaźnik paliwa, że wczoraj kumpel wracając do domu stanął na światłach :> - liczył iż tak jak w każdym minikau można jeździć poniżej czerwonej kreski :D, a tu taka "niespodzianka" wskazówka na dole czerwonego - paliwa koniec już :D

prometeusz 08.01.2009 14:38

Fiatowe Zboki:sciana:

Patrix 08.01.2009 14:26

Ja już kupiłem z instalacją więc frajerstwem byłoby nie lać LPG :D

icemac 08.01.2009 14:09

Cytat:

Napisany przez Patrix (Post 993706)
Punto II 1.2 :P

Sterownik Autronic AL-700, zero problemów, butla w miejscu pasówki, wlew gazu obok wlewu paliwa :D

Zdziwiony? :haha:

jak zwykle zdziwiony :)

jak miałem punto II 1.2 80KM to gazu nie miałem, bo po co :hmm:

P.S.
może za dużo zarabiam ;)

Patrix 08.01.2009 14:05

Cytat:

Napisany przez icemac (Post 993605)
kupuje taki benzyniaka, który ma milion koni pod maską i LPG wali :ysz:
cóż za świat
i pewnie to beemwu jest :fiu:

Punto II 1.2 :P

Sterownik Autronic AL-700, zero problemów, butla w miejscu pasówki, wlew gazu obok wlewu paliwa :D

Zdziwiony? :haha:

sobrus 08.01.2009 11:19

Tata bardzo dba o stan techniczny samochodu - jest w tym obeznany (w przeciwieństwie do mnie). Można powiedzieć że przeglądy robi sam. Pompa paliwa faktycznie może się zepsuć bo zazwyczaj ciągle tłoczy paliwo (niepotrzebnie). Nie jest to instalacja sekwencyjna, wtrysk jednopunktowy, ze 2 lata temu dołożony został komputer gazowy.

czechoj 08.01.2009 11:15

no to chyba masz wyjątkowe szczęście, uzytkowanie LPG wymusza częstsze przeglądy, wymiany kabli świec, do techo dochodzi regeneracje reduktorów (parowników), naprawy silniczków krokowych, elektrozaworów. Auta napedzane LPG muszą mieć w zbiorniku benzyne ponieważ może dojść do zatarcia pompki paliwa, poza tym często szaleją komputery. Sytuacja nieco poprawiła sie po wejściu instalacji sekwencyjnych ale to i tak sprawia kłopot. Wszyscy jednak przymykają oko na problemy ze wzgledu na duże oszczędności. Sam kiedys byłem goracym zwolennikiem "gazu" :)

sobrus 08.01.2009 11:06

Ja jeżdże mało, ale Tata sporo. Dokładnie ile nie wiem, ale kilkadziesiąt tysięcy rocznie robi na pewno. Oczywiście na LPG. Od 2001 roku instalacja była naprawiana raz (z tego co ja wiem).
Może nie jest to to co robią przedstawiciele handlowi, ale to prywatny samochód :rotfl:.

Może tak - Tata tankuje samochód raz na ok 3 dni, gdy ma ponad 200km na liczniku (autko pali teraz w zimie 13-14l, poj butli to ok 30l). Praktycznie 100% jazdy jest po mieście w lubelskich korkach.

czechoj 08.01.2009 10:56

dużo jeździsz?

sobrus 08.01.2009 10:44

problemy z LPG? Kiedyś mieliśmy nawet ruską ładę z ruską instalacją którą własnoręcznie zamontował mój ojciec (wtedy nie było takich zakładów jak teraz). I zero problemów.

Owszem, jak wszystko w samochodzie czasem coś się może zepsuć/zużyć. Na przykład raz na kilka lat trzeba wymienić jakąś tam przeponę, bo się za bardzo rozciąga i nie działa jak trzeba. Ale poza tym wszystkie autka śmigają. No i jak się tankuje syfiasty gaz to z czasem może zanieczyścić instalację. Wtedy należy użyć specjalnego preparatu (w serwisie wyczyszczą i go wleją, koszt ~100zł) lub chociaż paliwa z jego domieszką (w Lublinie na stacji Tezet jest to tzw gaz "+").

Jedyny problem to taki, że jak się długo jeździ na gazie, to potem mogą być problemy z zasilaniem benzyną (w skrajnym wypadku przerdzewieje pusty zbiornik paliwa). Dlatego nie powinno się jeździć z pustym bakiem i raz na jakiś czas przejechać kawawłek na benzynie.

Teoretycznie w mrozy powinno sie zapalać na benzynie, bo parownik jest zimny. W praktyce na gazie pali mi lepiej i nigdy benzyny nie używam.. nawet nie wiem czy benzyna działa... ||.

Raz seat miał dziwne problemy z zasilaniem, obroty mu skakały, reset komputerów nic nie pomagał. A na benzynie w ogóle nie chciał jechać. Nie pamiętam co było przyczyną, ale nie instalacja. Chyba jakiś czujnik w silniku.

Co do diesli to również byłem entuzjastycznie nastawiony dopóki się nie dowiedziałem ile kosztuje pompa paliwa lub jej naprawa. Nowa 4000 (AstraII) -12000zł (HDI). Jak się zaleje słabe paliwo to szybko pada. Dziekuję za takie coś ||. Stare diesele paliły wszystko ale nowe są wymagające. Na szczęście pompe można naprawi taniej, ale i tak naprawy diesla są chyba drogie.
Jezeli nie to wyprowadzcie mnie z błedu - ja diesla nie mam.

edit:
na allegro widze ze pompy są tanie. Co nie zmienia faktu że naprawa pompy w służbowej Astrze brata kosztowała 4000zł (w serwisie opla oczywiście).

grzeniu 08.01.2009 10:35

właśnie - nie ma jak nowy diesel :taktak:


Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 23:04.

Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.