![]() |
powiem wam jedno:
w naszym kraju rozwija i idzie z postępem czasu wszystko, tylko nie administracja pulbkiczna: urzędy, policja, wojsko etc. tam czas zatrzymał się w latach 80-tych XX w... biurokracja, brak kompetencji ludzi na wysokich stanowiskach idący w parze z produkowaniem ton nikomu niepotrzebnych papierków. dlatego ten kraj wygląda tak jak wygląda. w każdym normalnym kraju pracodawca zalegający z wypłatą chociażby 1 dzień dostanie po dupie taką karę, że do końca życia odechce mu lecieć w wała i nie płacić pracownikom. dlatego kombinuję, jak ewakuować się z tego kraju i zostawić ten cały syf... |
matactwo, korupcja i ogolnie caly rzad.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
dzisiaj to mnie boli gardlo i mam katar
:> |
brak kary smierci , korupcja
|
Mnie może nie tyle boli co poprostu wqrwia brak proporcji pomiędzy zarobkami a cenami :\
|
a mnie boli to, ze mam wyuczony zawod, teraz studiuje i nie moge znalezc pracy
a jak juz cos sie trafilo, to moge na niej jeszcze stracic kase :| |
Co mnie boli? NEDZA NEDZA NEDZA I jeszcze raz NEDZA, jak widze nasze spoleczenstwo.... brak perpektyw na prace, jutro, cos wiecej niz NEDZE...............
|
prawie wszystko...
|
Ehhh... kolejny topic gdzie każdy będzie mógł wyżyć się na wszystkim dookoła...
(Nie mówie tego dlatego, że uważam że wszystko jest OK...) |
Mnie najbardziej bolą zarobki. A cały parlament jest do wymiany już dawno. Ci ludzie nie są w stanie zrozumieć że wysokie zarobki = większy popyt = większa sprzedaż = mniejsze bezrobocie = większe podatki = więcej pieniędzy = bogatsze państwo.
|
Prędzej się klimat zmieni, niż coś w naszym kraju. :)
edit: Zmieni się. W ramach programu " Przyjazne miasto" rozszerzone zostaną strefy płatnego parkowania w każdym mieście o kolejne dzielnice. |
Przede wszystkim cały rząd jest do wymiany. Wtedy może będzie dobrze ;)
|
Co was boli w naszym kraju???
Chcialbym abysmy wspolnie stworzyli liste bolaczek, wiele tu jest do zmiany absurdow, ktore wydaja sie smieszne a w rzeczywistosci sa smutna szara prawda
Aby zaczac podam przyklad: Znajmy kupil samochod u naszych zachodni sasiadow, tam wszystkie formalnosci zalatwil w 45 minut, u nas musial kolejno zalatwiac sprawy: -tlumacz przysiegly ( dzien urlopu) -w urzedzie skarbowym, (dzien urlopu) -w urzedzie celnym (1 dzien urlopu) -u rzeczoznawcy (1 dzien urlopu) -urzad celny (1 dzien urlopu) -przeglad (1 dzien urlopu) -karta pojazdu(1 dzien urlopu) -urzada skarbowy po raz 2 (1 dzien urlopu) -urzad miasta (1 dzien urlopu) moze na te wszystkie operacje nie potrzeba calego dnia ale jezeli te instytucje nie sa w jednym miejsu to trudno jest to pozalatwiac wszystko na raz, ale do czego zmierzam... Przychodzimy do okienka pani nas odsyla do drugiego, czy innej instytucji, czy nie moze byc tak zeby to zaltwic w jednym okienku, przynosze papier z urzedu celnego i od rzeczoznawcy wszystkie dokumenty wywozowe samochodu o co jest potrzebne i zostawiam to u jednej pani ona rozsyla to tam gdzie trzeba w koncu za cos sie jej placi traciymy 2-3 dni a nie 8 przynosimy pkb panstwu, a pani ktora w gruncie rzeczy i tak pracuje za nasze pieniadze pracuje dla nas a nie my dla niej chodzac po tych wszystkich urzedach jak waly. Urzednik siedzi pije kawe krzywi sie jak widzi petenta a my jak wały chodzimy od okienka do okienka stojac czesto w niemalych kolejka i wykonujemy za nich brudna robote, sa przeciez teraz faksy i inne urzadzenia nauczyc tych urzedasow je obslugiwac i niech sie zaczna czyms konkretnym zajmowac (8 dni nie mialem pracownika w pracy) a urzednik wypil w tym czasie o co najmniej 8 kaw za duzo za nasze pieniadze bo kawe tez maja z urzedu!!! |
| Wszystkie czasy w strefie CET. Aktualna godzina: 17:54. |
Powered by vBulletin® Version 3.9.0 LTS
Copyright ©2000 - 2026, vBulletin Solutions Inc.